facebook
Fortyfikacje niemieckie w okolicach Rudawy (1): Budowa linii b-1

    Dzisiaj jest czwartek, 20 czerwca 2019 r.   (171 dzień roku) ; imieniny: Bogny, Rafaeli, Rafała Ś. Dzień Uchodźcy    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   foto - relacje   | 

serwis IKP / w szerszej perspektywie / Fortyfikacje niemieckie w okolicach Rudawy (1): Budowa linii b-1
O G Ł O S Z E N I A
patronaty IKP


Fortyfikacje niemieckie w okolicach Rudawy (1): Budowa linii b-1

taki obraz na bronioną okolicę Rudawy mieli żołnierze ze schronu na wzg. w Nielepicach (fot. Jacek Stefański)

Rudawa, 26-02-2019

     W pierwszych miesiącach 1944 roku, po przeprowadzonych na wielką skalę operacjach ofensywnych, Armia Czerwona przesunęła linię frontu o kilkaset kilometrów osiągając linię Wisły. Stan ten stanowił już bezpośrednie zagrożenie terenów III Rzeszy.

     Dla przypomnienia wspomnę, iż ówczesna granica pomiędzy Generalną Gubernią a Niemcami biegła znacznie bardziej na wschód niż to ma miejsce obecnie. Po 1939 roku znaczne tereny zachodnie przedwojennej Polski zostały włączone w obszar Rzeszy (np. Górny Śląsk). W sztabie niemieckim podjęto decyzję o pośpiesznej rozbudowie umocnień między Wisłą a Odrą. Główny ciężar przygotowania nowych pozycji obronnych przyjął na siebie Sztab Generalny wojsk lądowych (Oberkommando des Heeres - skr. OKH). W 1944 roku przyjęto koncepcję budowy linii obronnych w oparciu o fortyfikacje polowe.

     Zwiększona "dynamika" pola walki spowodowana przez ogromny rozwój broni pancernej, działania lotnictwa oraz artylerii wymusiły zmianę sposobu patrzenia na fortyfikacje. II wojna światowa stała się końcem typowych fortyfikacji stałych. Od tego czasu zaprzestano wznoszenia kosztownych i czasochłonnych fortyfikacji ciężkich - fortyfikacji, które w założeniach projektantów miały gwarantować bezpieczeństwo krajów, w których były budowane. Czas pokazał, iż Czechosłowacja, Francja, Belgia czy Niemcy (np. słynny Wał Atlantycki) nie obroniły się przed naporem atakujących, a ogromne koszty budowy umocnień stałych poszły na marne.

     Od końca wojny do czasów współczesnych na polu walki króluje fortyfikacja doraźna, polowa: tania i szybka w budowie. Nie znajdziemy więc tutaj ogromnych kompleksów schronów bojowych, rozległych podziemnych korytarzy czy rozbudowanej sieci stałych przeszkód przeciwpancernych. W kluczowych miejscach obrony, typowe umocnienia polowe: drewniano-ziemne, były wzmacniane konstrukcjami schronów żelbetowych.

     Szeroko zastosowano gotowe, prefabrykowane elementy wzmacniające obronę: od betonowych schronów typu "Kochbunker", schronów z wieżami czołgowymi, do pancernych schronów bojowych dla karabinu maszynowego oraz pancernych schronów biernych dla drużyny piechoty. Bardzo dużą uwagę zwrócono na obronę przeciwpancerną, zwłaszcza w miejscach gdzie linie obronne przecinane były przez szlaki komunikacyjne: drogi, tory kolejowe, mosty...

czytaj więcej...



głos24 / Jacek Stefański   

Źródło:



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Najlepszym sposobem, by zrealizować własne sny, jest się obudzić.
(Paul Valery)
czerwiec  20  czwartek
czerwiec  21  piątek
[18.00]   (Proszowice)
IV Noc Świętojańska
czerwiec  22  sobota
czerwiec  23  niedziela
DŁUGOTERMINOWE:


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ