facebook
Zadomowiły się w Polsce: VARIOLA VERA/1963, COVID-19/2020

    Dzisiaj jest czwartek, 24 września 2020 r.   (268 dzień roku) ; imieniny: Dory, Gerarda, Maryny    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   |   praca   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   foto - relacje   | 
 | 
 nasze zdrowie 
 |   bezpieczeństwo   |   gospodarka regionu   |   życie parafii   |   zza drzwi urzędów   |   wieści gminne   | 

serwis IKP / sprawy mieszkańców ZP / nasze zdrowie / Zadomowiły się w Polsce: VARIOLA VERA/1963, COVID-19/2020
O G Ł O S Z E N I A


Zadomowiły się w Polsce: VARIOLA VERA/1963, COVID-19/2020

(fot. 4wskp.pl)

Proszowice, 23-03-2020

     W środę 11 marca 2020 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła stan pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Choć nie ma ścisłej definicji tego terminu, oznacza on poważny, globalny zasięg epidemii, który w sposób ciągły rozprzestrzenia się po świecie. Wirus ten obecnie najszybciej rozprzestrzenia się na terytorium Europy.

    W piątek, 20 marca 2020 roku Rozporządzeniem Ministra Zdrowia od dnia 20 marca 2020 r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polski ogłoszono stan epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2. (DZ.U. z 2020 r. poz.491). Koronawirusa z Chin, który ochrzczono wstępnie 2019-nCoV, a następnie SARS-CoV-2, wywołuje chorobę o nazwie COVID-19.

***

     Ogłoszenie stanu epidemii koronawirusa COVID-19 w Polsce, stało się okazją do przypomnienia mało znanych wydarzeń z 1963 roku - zmagań ze śmiertelnym wirusem VARIOLA VERA wywołującym chorobę ospy prawdziwej czyli naturalnej, zwanej też czarną ospą, który chciał się zadomowić w Polsce. Centrum zmagań z wirusem stanowił Wrocław, a wiedza w jakim zakresie ospa przedostała się przez wrocławski kordon sanitarny i jakie były jej następstwa w Polsce, do końca XX w. pozostawały w zasadzie bez odpowiedzi.

     Sytuacja uległa zmianie wraz z udostępnieniem przez Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie poufnych akt Biura Prewencji Ogólnej Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej z lat 1963 - 1964. Zgromadzone w archiwum IPN różnorodne dokumenty zostały wytworzone przez organa Służby Bezpieczeństwa (SB) i Milicję Obywatelską (MO) z obszaru całej Polski, wówczas nadzorujących działania na rzecz zwalczania epidemii ospy.

     Wybuch epidemii ze śmiertelnym wirusem VARIOLA VERA - ospy prawdziwej, naturalnej, zwanej też czarną ospą miał miejsce w Polsce latem 1963 roku. Ospę prawdziwą przywiózł do Wrocławia w maju 1963 roku oficer Służby Bezpieczeństwa, podpułkownik Bonifacy Jedynak, który podróżował po Indiach, Wietnamie i Birmie kontrolując tamtejsze placówki dyplomatyczne. Oficer Bonifacy Jedynak spędził za granicą tylko kilka dni, po powrocie do kraju, już 29 maja 1963 r. wystąpiły u niego objawy złego samopoczucia: bóle głowy i mięśni, wysoka gorączka, dreszcze i pojedyncze podobne do trądziku wykwity na skórze, ale nie podejrzewano niczego groźnego. 2 czerwca 1963 roku został hospitalizowany w Szpitalu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych we Wrocławiu. Właściwe zdiagnozowanie tego przypadku było utrudnione, ze względu na równoczesne wystąpienie objaw malarii. W tym stwierdzeniu lekarzy wrocławskich utwierdziła opinia Zakładu Medycyny Tropikalnej w Gdańsku, do którego pojechał wraz z lekarzem. Czujność uśpił fakt, że silny organizm Bonifacego Jedynaka zwalczył chorobę i 15 czerwca, po kilku dniach pobytu w izolatce opuścił szpital. We Wrocławiu nikt nie podejrzewał najgorszego. Wirus VARIOLA VERA został rozpoznany dopiero po około 6 tygodniach, tj. w połowie lipca 1963 roku.

TO NIE BYŁA BIAŁACZKA - PIERWSZA OFIARA EPIDEMII

     15 czerwca 1963 r. zachorowała salowa sprzątająca izolatkę w której przebywał oficer Bonifacy Jedynak. Rozpoznano u niej ospę wietrzną, bo infekcja przybrała postać łagodną i krótkotrwałą. Niestety tego szczęścia nie miała jej córka, 27-letnia pielęgniarka. Jeszcze zanim wystąpiły u niej pełne objawy, choć już na etapie zakażenia, pomagała w organizacji wesela szwagierki, w którym brało udział około 100 osób.

     3 lipca pielęgniarka zemdlała na doszkalającym kursie dla pielęgniarek. Kobietę przewieziono do szpitala, gdzie choroba zaczęła rozwijać się w błyskawicznym tempie. Podczas dwukrotnego badania przez specjalistę wykluczono chorobę zakaźną podejrzewając uczulenie na antybiotyk, a potem piorunująco przebiegającą białaczkę - 8 lipca 1963 r. pielęgniarka zmarła. Była pierwszą ofiarą epidemii ospy prawdziwej w Polsce.

     Mimo tego wciąż nie rozpoznano ospy prawdziwej i dlatego nie podjęto odpowiednich działań zapobiegawczych. W tym czasie zachorowały dwie kolejne osoby: syn salowej oraz leczący ją lekarz. Błędnie rozpoznano u nich ospę wietrzną i obaj wkrótce zmarli.

REAKCJA WŁADZ WROCŁAWSKICH - SPÓŹNIONA

chory z wysypką ospową pokrytą środkiem odkażającym
(źródło: Grażyna Trzaskowska - Epidemia czarnej ospy we Wrocławiu w 1963 roku)
     Dla wrocławskich władz administracyjnych epidemia ospy prawdziwej zaczęła się dopiero w południe 15 lipca 1963 roku (dzień ten później nazwano "czarnym poniedziałkiem"), po otrzymaniu informacji od przedstawicieli wrocławskiej służby zdrowia. Dokładnie miesiąc po wypisaniu do domu podpułkownika Bonifacego Jedynaka i błędnym zdiagnozowaniu salowej, która sprzątała opuszczone pomieszczenie przez wspomnianego wyżej oficera ze zdiagnozowaną malarią.

     15 lipca 1963 roku dr Bogumił Arendzikowski z Miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej stwierdził, że we Wrocławiu zadomowił się wirus VARIOLA VERA, że "pacjent zero" (Bonifacy Jedynak) prócz malarii przywiózł z podróży także wirusa ospy prawdziwej - czarnej. Tego dnia władze i lekarze zdali sobie sprawę, że od pierwszego zachorowania do właściwej diagnozy minęło 47 dni i ogłoszono pogotowie przeciwepidemiczne.

[Doktor Bogumił Arendzikowski stwierdził epidemię, analizując pod względem epidemiologicznym wszystkie dotychczasowe trudne do wyjaśnienia przypadki. Wśród nich był czteroletni chłopiec, świeżo wyleczony z ospy wietrznej, u którego ponownie pojawiła się na skórze ospowa wysypka. Zachorowania na ospę wietrzną - potocznie zwana "wiatrówką" uodparnia na nią do końca życia, a ponowne zachorowania zdarzają się bardzo rzadko. Uznaje się, że ponowne zachorowanie chłopca było przełomem w rozpoznaniu epidemii ospy prawdziwej.]

     W pierwszej kolejności jeszcze tego samego dnia po południu informacja została przekazana władzom partyjnym i Służbie Bezpieczeństwa. Dopiero nazajutrz rano, wiadomość tę przekazano ministrowi zdrowia i opieki społecznej Jerzemu Sztachelskiemu oraz premierowi PRL Józefowi Cyrankiewiczowi.

     Kierownictwo nad zarządzoną akcją epidemiologiczną przejął Główny Inspektor Sanitarny, wiceminister zdrowia i opieki społecznej Jan Karol Kostrzewski i dyrektor Departamentu Sanitarno-Epidemiologicznego Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej dr Juliusz Rychard, którzy natychmiast przyjechali do Wrocławia. Do Wrocławia przyjechali również eksperci z gdańskiego Zakładu Medycyny Tropikalnej, a nawet Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) - Ci drudzy oceniali, że epidemia może potrwać nawet dwa lata, a liczba ofiar śmiertelnych sięgnąć 2000 osób.

Szczodre 1963 - personel szpitala ospowego w Szczodrem
(fot. Mieczysław Dołęga)

     17 lipca 1963 roku ogłoszono we Wrocławiu stan epidemii i natychmiast zorganizowano szpital epidemiczny i ośrodek kwarantanny we wsi Szczodre znajdującej się 18 km na północ od Wrocławia. Od razu przetransportowano tam pięć osób, wśród których znalazł się doktor, u którego porady szukała salowa sprzątająca izolatkę w szpitalu MSW. Uruchomiono też w innych miejscach Wrocławia izolatoria (w Praczach Odrzańskich, Złotnikach, na Psim Polu), czyli ośrodki, w których zamykani byli ludzie podejrzewani o kontakt z chorymi.

     Od 24 lipca 1963 roku do walki z wirusem ospy powołano dwa zespoły koordynacyjne. Pierwszy przy Prezydium Rady Narodowej miasta Wrocławia, kierowany przez jej przewodniczącego profesora Bolesława Iwaszkiewicza, koordynował prace epidemiologiczne wszystkich służb miejskich. Drugi, został powołany w celu zwalczania epidemii na obszarze województwa wrocławskiego, funkcjonował przy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej (PWRN).

     W radiu pierwszy komunikat, który przedstawił jasno całą powagę sytuacji pojawił się dopiero 25 lipca, a więc 10 dni po stwierdzeniu epidemii ospy prawdziwej we Wrocławiu.

Wrocław 1963, tablice ostrzegawcze o zakazie wjazdu osób nieszczepionych umieszczone na drogach prowadzących do Wrocławia
(fot. Mieczysław Dołęga)

(fot. Mieczysław Dołęga)

     We Wrocławiu podjęto szereg działań profilaktycznych. Zakazano sprzedaży chleba w sklepach samoobsługowych. Zamknięto wszystkie baseny. W budynkach użyteczności publicznej klamki owinięte były bandażami nasączonymi chloraminą, silnym środkiem odkażającym, a dodatkowo trzeba było również odkażać ręce w miskach wypełnionych tym środkiem. Pojawiły się tablice z napisem "Witamy się bez podawania rąk". Wydano zarządzenie w sprawie wypełnienia obowiązku szczepień ochronnych przeciwko ospie i uruchomiono punkty szczepień. Wrocław został otoczony kordonem sanitarnym: na szosach wyjazdowych patrole MO legitymowały podróżujących i sprawdzały świadectwa szczepienia przeciwko ospie, na dworcach odmawiano sprzedaży biletów osobom bez świadectw szczepień. Uruchomiono specjalny numer telefonu 019, gdzie można było odsłuchiwać nagrania komunikatów radiowych.

zarządzenie Prezydium Rady Narodowej m. Wrocławia z dnia 5 sierpnia 1963 roku w sprawie kontroli wypełnienia obowiązku szczepień ochronnych przeciwko ospie

USTALANIE I POSZUKIWANIE KONTAKTÓW PIERWSZEGO RZĘDU I INNYCH

     Prowadzona była akcja poszukiwania osób o nieznanym miejscu pobytu, które kontaktowały się z chorymi na ospę prawdziwą tzw. kontakt pierwszego rzędu i z tego powodu musiały być izolowane, pomagali w tych działaniach funkcjonariusze MO.

komunikat Wydziału Zdrowia Prezydium WRN i RN m. Wrocławia m.in.. w sprawie poszukiwania osoby z kontaktu
(źródło: Gazeta Słowo Polskie)

     Ogółem podczas trwania epidemii we Wrocławiu ustalono około 1400 takich przypadków, a w województwie wrocławskim 1000. Większość osób zatrzymywano i umieszczano w izolatoriach. Sprostać tej misji nie było łatwo, szczególnie w początkowym okresie epidemii, kiedy ludzie ukrywali chorych ze swoich rodzin. Niekiedy zdarzały się ucieczki z miasta. Z tego względu funkcjonariuszom sanepidu postanowili działać z zaskoczenia i przyjeżdżali po potencjalnych zarażonych nocą.

     Ludzi z kontaktu dzielono na grupy według domniemanego momentu zakażenia i poddawano ścisłej obserwacji, polegającej na częstym mierzeniu temperatury, przeglądaniu błon śluzowych i skóry. Przy najmniejszym podejrzeniu pojawienia się ospy prawdziwej ludzie zamykani byli w izolatkach. Dodatkowym problemem był fakt, że podczas tego wyjątkowo gorącego lata Wrocław nękała plaga komarów, więc łatwo było o pomylenie ukąszeń komarów z pierwszymi śladami ospy.

     Ochrona obiektów (szpitali zakaźnych, izolatorów) wymagała od "stróżów prawa" sprostania licznym trudnościom i szykanom ze strony izolowanych i ich rodzin, a nawet personelu medycznego. Początkowo służbę przy obiektach pełnili funkcjonariusze MO, później przejęły to zadanie jednostki ZOMO (Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej). Funkcjonariusze bywali narażeni na przykład na obrzucanie pomidorami, butelkami, czy oblewanie wodą. Musieli przeciwdziałać próbom ucieczek z izolatorów przez osoby, które np. pozostawiły w domu małe dzieci bez opieki, ukrócać zakusy krewnych, chcący odwiedzić izolowanych oraz zwalczać przemyt nielegalnego alkoholu w paczkach żywnościowych. W celu zwalczania tych "przerzutów" wykorzystywano pomoc funkcjonariuszy przebranych w cywilne ubrania.

TAK WROCŁAWIANIE REAGOWALI NA ZAGROŻENIE

     Po stwierdzeniu obecności wirusa VARIOLA VERA we Wrocławiu, pierwsze dni upływały w beztroskiej atmosferze - nieadekwatnej do zagrożenia, a działania władzy budziły wiele wątpliwości. Z jednej strony następowała mobilizacja wszystkich czynników, by stworzyć szczelny kordon sanitarny dla zahamowana postępów ospy, z drugiej władze starały się uspokoić mieszkańców, dając im złudne poczucie bezpieczeństwa i panowania nad sytuacją, która w każdej chwili mogła wymknąć się spod urzędniczej kontroli.

     Warto przypomnieć, że czarna ospa rozwijała się we Wrocławiu w tle corocznych lipcowych świąt: wrocławskiego Święta Kwiatów, trwającego od 19 lipca, aż do narodowego święta 22 lipca. Odbywało się korso kwiatowe, korowód z orkiestrą, przebierańcami, końmi, kucykami, ustrojonymi w kwiaty. Wieczorem wielki festyn piosenki i kompozycje muzyczne o kwiatach, a 22 lipca zabawy trwały do późna w nocy. Nikt tego nie zakazał.

    W mieście nastąpił spadek ruchu pieszego i kołowego. Funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej (MO) nie odnotowali spadku przestępczości czy wykroczeń. Można sądzić, że przestępcy nie obawiali się groźby tej śmiertelnej choroby. Zanotowano natomiast wzrost spożycia napojów alkoholowych, bowiem utrwaliło się przekonanie, że wódka stanowi skuteczny lek przeciwko ospie. Profilaktycznie pili wówczas nawet ludzie, którzy w normalnych warunkach unikali alkoholu.

     Świadkowie mówią też o dużej solidarności wśród mieszkańców miasta - dbano o mieszkania i zwierzęta osób, które zostały odizolowane, starano się udzielać sobie wszelkiej możliwej pomocy. Urzędy w tym czasie pracowały jak nigdy wcześniej i nigdy później - biurokratyczny opór zniknął w obliczu wspólnego zagrożenia.

KONTROLA ŚWIADECTW SZCZEPIENIA PRZECIW OSPIE

     Już na początku akcji profilaktycznej władze uznały szczepienie za podstawowy środek ochrony, a ich powszechność za warunek konieczny do zlikwidowania ospy w Polsce. Jednak z braku odpowiednich rezerw szczepionki, obowiązek szczepień wprowadzono dopiero w momencie odwrotu epidemii tj. kiedy zapewniono dostateczne zapasy szczepionek i kiedy zaszczepiono już wszystkie osoby, mogące mieć styczność z chorymi na ospę lub kontaktami pierwszego rzędu.

Wrocław 1963 - szczepienie przeciw ospie
(fot. Mieczysław Dołęga)

     Wprowadzone we Wrocławiu od 17 lipca 1963 r. szczepienie ludności było dobrowolne. Jak się okazało, chętnych było tak dużo, że liczba osób, które zgłosiły się do punktów szczepień, przerosła wszelkie oczekiwania władz. Tylko w trzech pierwszych dniach akcji zaszczepiło się 124 tys. osób, a do 22 lipca - 180 tys., niezależnie od szczepień funkcjonariuszy MO i żołnierzy WP. Dla porównania w 1962 r. w Polsce przeciwko ospie prawdziwej ogółem zaszczepiono około 200 tys. osób.

     W dniu 22 lipca, po stwierdzeniu przypadku ospy prawdziwej w Warszawie, sytuacja we Wrocławiu uległa dalszym zmianom. Władze miejskie postanowiły o utworzeniu punktów szczepień na wrocławskich dworcach kolejowych. Jednocześnie Główny Inspektor Sanitarny Jan Kostrzewski na posiedzeniu Egzekutywy KW PZPR zapewniał, że małe zapasy szczepionki będą uzupełnione do 24 lipca 1963 roku, poprzez import 500 tys. dawek tego leku ze ZSRR, skąd dostarczone będą samolotem.

     Problem ten całkowicie rozwiązano dopiero na początku sierpnia 1963 roku, kiedy na rynek dostarczono 4 mln dawek leku polskiego, które wyprodukowało Zjednoczenie Wytworni Surowic i Szczepionek w Warszawie. Oprócz tego służby medyczne otrzymały zapowiedzianą wcześniej szczepionkę z ZSRR i Węgier. W tej sytuacji część rezerw przekazano innym województwom.

     Dopiero 29 lipca 1963 r. zespół kierujący akcją "O" we Wrocławiu postanowił zwrócić się do ministra zdrowia o zezwolenie na wprowadzenie przymusu szczepień ochronnych we Wrocławiu oraz kontrole szczepień na dworcach PKP. Obowiązek szczepień wprowadzono od 6 sierpnia 1963 r. i dotyczył on dwóch najbardziej zagrożonych województw - wrocławskiego i opolskiego. Natomiast dla pozostałych regionów kraju przepisy takie wydano z dużym opóźnieniem, a mianowicie 17 sierpnia 1963 r.

     Sytuację we Wrocławiu oceniano jako groźną, lecz nie na tyle, aby Wrocław ogłosić miastem zamkniętym. Nie zamknięto instytucji kulturalno-oświatowych, tj. kin, teatrów, klubów i innych placówek handlu - sklepów, nie ograniczono komunikacji masowej - tramwajowej i autobusowej, mimo to miasto powoli zamierało same - zmalał ruch kołowy, pieszy i turystyczny. Przystąpiono natomiast do kontroli świadectw szczepień osób wyjeżdżających i przyjeżdżających do Wrocławia.

     Decyzja resortu służby zdrowia o odwołaniu w całym kraju wszelkich ograniczeń wprowadzonych w związku epidemią ospy została podjęta we wrześniu 1963 roku.

PODSUMOWANIE EPIDEMII OSPY

Epidemia, jak wybuchła latem 1963 roku, ma dwa przeciwstawne oblicza.

     Pierwszym jest początkowa niekompetencja lekarzy, którzy przez miesiąc nie potrafili postawić właściwej diagnozy, a co za tym idzie, zmarnowali czas, tak potrzebny przy tej chorobie. Można się też zastanawiać, czy wszystkie decyzje władz podjęte podczas epidemii ospy prawdziwej były słuszne. Z pewnością we Wrocławiu ryzyko związane z narażeniem tłumów ludzi na kontakty "ospowe" podczas lipcowych festynów było ogromne i zupełnie nieuzasadnione.

     Drugie to bohaterska walka z "wrogiem" zidentyfikowanym przez dr. Bogumiła Arendzikowskiego z Miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Szybkie odważne decyzje o izolowaniu tych, którzy mieli bezpośredni kontakt z chorymi, masowe, obowiązkowe szczepienia i współpraca wrocławian i odwiedzających w tym czasie Wrocław z lekarzami spowodowały, że ta na pozór nierówna walka okazała się zwycięska. Alarm epidemiczny odwołano 19 września1963 roku.

Wrocław 1963 - Izolatorium, przed każdym blokiem stała tablica szkolna na której zapisywano codzienne raporty i prośby
(fot. Mieczysław Dołęga)

     Według danych Służby Bezpieczeństwa epidemia ospy we Wrocławiu trwała od 15 lipca do 25 września 1963 roku, czyli 70 dni.

     Według władz lokalnych zwalczanie epidemii ospy zajęło tylko 26 dni, od 15 lipca do 10 sierpnia 1963 roku, podczas gdy powojenne epidemie tej choroby trwały w Sztokholmie 4 miesiące, a w Londynie rok. W Polsce zanotowano też najmniejszą liczbę zgonów w porównaniu do innych poważnych ognisk epidemii w Europie.

     Ostateczny bilans epidemii ospy prawdziwej w Polsce to 101 chorych, z czego 7 osób zmarło. Najwięcej ofiar poniosła służba zdrowia: zaraziło się 25 pracowników, w tym 4 poniosło śmierć.

KORONAWIRUS COVID-19 W POLSCE STAŁ SIĘ FAKTEM

     Cały świat mierzy się z czymś nowym i nieznanym z nowym rodzajem zagrożenia, które zbiera szybko obfite żniwo wśród ludności. Tym zagrożeniem jest koronawirus wywołujący chorobę COVID-19, jest on do tej pory nie zbadany, ani rozpoznany i nie znamy też lekarstwa, które potrafi go zastopować. Musimy robić wszystko by zminimalizować jego rozprzestrzenianie się wokół nas.

     Możemy to zrobić przestrzegając w życiu codziennym zalecone metod ochrony i procedury, czasami bardzo rygorystyczne, które wyznaczane są przez kierujących akcją zwalczania tej epidemii.

     Wrocław w 1963 roku pokazał, że można wygrać z "zarazą", ale trzeba konsekwentnie przestrzegać wszelkich zarządzonych procedur.

Wrocław, 21.03.2020r. - osoby w kolejce przed piekarnią unikają skupiska i zachowują odpowiednią odległość
(fot. Andrzej Powidzki)

Pamiętajmy, że koronawirus COVID-19 przenosi się drogą kropelkową, poprzez aerozol zawieszony w powietrzu, a najprawdopodobniej również droga fekalno-oralną, czyli przez tzw. brudne ręce.

Do zalecanych profilaktycznych metod ochronny przed zachorowaniem należą:

  • staranna i regularna higiena dłoni;
  • stronienie od skupisk ludzi;
  • dbałość o odporność organizmu;
  • unikanie palenia czynnego i biernego, a także miejsc zadymionych i zapylonych;
  • w określonych sytuacjach działaniem profilaktycznym jest noszenie maski ochronnej.


opracowanie: Andrzej Powidzki   


fot. Mieczysław Dołęga
zdjęcia 1963   publikacja: 23-03-2020

ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
  1. G. Trzaskowska; Na drugiej linii. Epidemia ospy prawdziwej w Polsce z 1963 r. w świetle dokumentów SB; [w:] Śląski Kwartalnik Historyczny Sobótka, 2014 nr 2.a
  2. Z. Hory; Variola Vera; Ossolineum 1982
  3. pl.wikipedia.org
  4. histmag.org - Ostatnia wizyta Czarnej Pani- epidemia ospy prawdziwej we Wrocławiu



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Zawsze jest dobry dzień, kiedy otwierasz szczęśliwe oczy.
(ks. Jan Twardowski)
wrzesień  24  czwartek
wrzesień  25  piątek
wrzesień  26  sobota
[10.00-14.00]   (Nowe Brzesko)
1. piknik ekologiczny
wrzesień  27  niedziela
[15.00]   (Proszowice)
III BIEG PROSZOWICKI
DŁUGOTERMINOWE:


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ