facebook
Bezlitosna krajzega - częsty świadek ludzkich tragedii

    Dzisiaj jest niedziela, 27 września 2020 r.   (271 dzień roku) ; imieniny: Damiana, Mirabeli, Wincentego Dzień Podziemnego Państwa Polskiego,ŚD Turystyki    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   |   praca   | 
 |   kultura-oświata   |   sport   |   społeczeństwo   |   mieszkańcy   |   natura   |   w szerszej perspektywie   |   foto - relacje   | 
 |   nasze zdrowie   | 
 bezpieczeństwo 
 |   gospodarka regionu   |   życie parafii   |   zza drzwi urzędów   |   wieści gminne   | 

serwis IKP / sprawy mieszkańców ZP / bezpieczeństwo / Bezlitosna krajzega - częsty świadek ludzkich tragedii
O G Ł O S Z E N I A


Bezlitosna krajzega - częsty świadek ludzkich tragedii

(fot. internet)

Proszowice, 18-06-2020

     W czasach gdy nie było pilarek spalinowych a dostęp do sieci tartaków był ograniczony to one "królowały" i obrabiały drewno w naszych zagrodach. Popularność i sława tej maszyny była szeroko znana, ponieważ była prawie w każdym gospodarstwie rolnym. Jej specyficzne dźwięki i odgłosy, czasami były zagłuszane przez ludzkie krzyki: "pomocy lub ratunku!". Mowa tu o pilarce tarczowej, powszechnie zwana krajzegą - trajzegą czasem cyrkularką lub cyrkulatką. Tak, to był bardzo niebezpieczny sprzęt i całe szczęście że już całkowicie jest na wymarciu. I mam nadzieję, że już w całości pocięty - wylądował na złomie.

     To urządzenie było niezastąpione w wiejskim świecie. Jej aktywność była nasilona w każdej porze roku, podczas prac naprawczych, remontowych, budowniczych. Ale najczęściej jesienią gdy gromadzono opał na zimę. Były to prace: przecinanie kłód na deski, opał, budynek, płot, koryto, drabinę czy rozdrabnianie wykarczowanych karp drzew.

     I tak pojawiały się te samoróbki, wykonane samodzielnie a także przez miejscowych rzemieślników-kowali lub "fachowca". Oszczędność, brak wzorców technologicznych, nieuwaga przy pracy to powody wielu wypadków i obrażeń ciała nawet zgonu. Zasadniczą przyczyną wypadków był brak zabezpieczeń i podstawowych zasad bezpieczeństwa przy pracy. Ponieważ ta maszyna była nie przewidywalna.

(fot. internet)

Oto opis, wady i przykre konsekwencje krajzegi:

  1. Konstrukcja, jako podest była wyspawana z kątowników stalowych. Montowano na nim wał (zakupiony na targu lub zrobiony u tokarza) na którym instalowano piłę tarczową. Całość napędzał za pomocą pasa transmisyjnego silnik elektryczny tzw.: motorek. On generował dużą moc od 4-7 kW, który (niestety) nie zatrzymywał się przy zakleszczeniu czy na sęku, prędzej odrzucał cięte materiały na podającego.
  2. Tarcza tnącą nie miała osłony piły, w związku z tym podczas pracy często dochodziło do przypadkowego dotknięcia tarczy ręką, a nawet tułowiem lub głową (przy potknięciu i upadku na pilarkę).
  3. Pilarki nie miały też klinów rozczepiających (za tarczą tnącą), zapobiegających ściskaniu i odrzutom drewna, przerzucaniu odrzynków na podającego materiał.
  4. Brak urządzeń podających (koszów i sanek) przez co dochodziło do blokowania piły (nierówne popychanie) i do potknięć piły (obsunięcia rąk, obrócenia klocków itp.).

Kilka przykładów z archiwum inspektorów KRUS:

  • 48-letni rolnik został uderzony w głowę drewnem odrzuconym przez piłę. Uraz spowodował 80% uszczerbek na zdrowiu, (praktycznie-inwalidztwo).
  • 39-letnia kobieta, pomagająca mężowi w przecinaniu desek, doznała trwałego uszkodzenia dwóch palców (17%, uszczerbku na zdrowiu).
  • 13-letni chłopiec stracił 4 palce lewej dłoni, podczas przecinania drewna na opał. Pracy syna przyglądał się ojciec!
  • Inny znów rolnik kupił na targowisku piłę nieznanego producenta i zamontował ją do swojej krajzegi. W trakcie pracy tarcza pękła, Jeden z wykruszonych zębów piły trafił rolnika w oko, inny ułamek w rękę, uszkadzając ją tak, że trzeba było ją amputować powyżej łokcia.
(fot. internet)

     Grupa lżejszych obrażeń też smutnie zostawiała blizny i rany zarysowane: cierpieniem, długą rehabilitacją i niekiedy brakiem powrotu do pełnej sprawności.

     Potem, w miarę zaawansowanej techniki i postępu, przemysł oferował tylko pilarki stolarskie i przeznaczone dla pracowników budownictwa. Służyły do cięcia kantówki na stole, poprzecznego cięcia okrąglaków. Zaczęły się też pojawiać i pilarki ciągnikowe i z napędem elektrycznym. I te najważniejsze, przerzynarki do cięcia drewna na opał i łuparki.

     Tak więc, te swojskie pilarki "chłopskie", zaczęły ustępować miejsca poręcznym pilarkom spalinowym. I dobrze, bo krajzega do niedawna, była na 1 miejscu - listy niebezpiecznych urządzeń na wsi.

Marcin Szwaja   



ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
  1. Stefan Tomaszkiewcz (biuro prewencji i rehabilitacji centrali KRUS); Mordercza maszyna; Kalendarz Rolników z 2000 roku

  2. zbiory własne



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Zawsze jest dobry dzień, kiedy otwierasz szczęśliwe oczy.
(ks. Jan Twardowski)
wrzesień  27  niedziela
[15.00]   (Proszowice)
III BIEG PROSZOWICKI
wrzesień  28  poniedziałek
wrzesień  29  wtorek
wrzesień  30  środa
DŁUGOTERMINOWE:


PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ