Cudze chwalimy swego nie znamy...

 (fot. drm)
23-05-2011

     Mając w pamięci słowa Józefa Wybickiego -"Oceniamy zabytki obcych starożytności, za cóż się własnej ojcowistości wypierać?...za co w całym kraju i postaci gniazdowców swoich nie wspominać?..." Koło Emerytów Rencistów i Inwalidów z Nowego Brzeska wspólnie z członkami miejscowego LOK 21 maja wyruszyło odkrywać uroki naszej Ojczyzny.

     Najpierw dotarliśmy do Wiślicy - najstarszej miejscowości w Polsce. Najstarsze ślady osadnictwa pochodzą z IX wieku, gdy była ona centralnym ośrodkiem państwa Wiślan. W tym mieście Kazimierz Wielki ogłosił w 1347 r. statuty wiślickie. Zwiedziliśmy kolegiatę: kamienny kościół, sanktuarium Matki Bożej tzw.Łokietkowej. Kamienna rzeźba Madonny Łokietkowej (zwanej również Matką Bożą Uśmiechniętą) pochodzi z ok. 1270r.słynie z licznych cudów.

     W lipcu 1966 r. rzeźbę koronował prymas Stefan Wyszyński z krakowskim biskupem Karolem Wojtyłą. Obok kolegiaty znajduje się późnogotycka dzwonnica ufundowana przez Jana Długosza, zwiedziliśmy muzeum wiślickie, w którego pakiecie zawarte jest zwiedzanie: Domu Długosza, bazyliki katedralnej (podziemia) i pawilonu archeologicznego.

     Po zdobytej porcji wiedzy czasów średniowiecza ruszyliśmy do Chrobrza, aby podziwiać późno klasyczny pałac Wielkopolskich z 1859 r. a w nim wystawy prezentujące historię Ponidzia w oparciu o odkrycia archeologiczne z Pełczysk, oraz wystawy przedstawiające historię ordynacji Wielkopolskich. Jako ciekawostkę dowiedzieliśmy się, że tu w sali balowej w 2000 r. nakręcona została scena balu w Odolanach do filmu "Przedwiośnie".

     Pałac otacza przepiękny park w stylu angielskim, a w nim wiele pomnikowych drzew: starych liczących setki lat lip, piękny, rozłożysty platan klonolistny, kilkusetletnie miłorzęby japońskie i wiele innych unikatowych drzew, widok z pałacowego balkonu prowadził nasz wzrok na jeziorko, dodające dodatkowego uroku temu miejscu. Zachłyśnięcia urokami przyrody pojechaliśmy po kolejną porcję jej piękna.

 (fot. drm)
     Tym razem były to Młodzawy Małe, a w nich "Ogród na Rozstajach" Zofii i Tadeusza Kurczynów. Po wejściu na teren obiektu przywitał nas pięknym swoim głosem paw. Tu zobaczyliśmy, jakie piękno można wydobyć z roślin, zobaczyliśmy na powierzchni 1 hektara przykłady różnorodnych kwiatów, drzew i krzewów, a wśród nich własnoręcznie przez właściciela wykonane rzeźby wkomponowane w ogród, w ptaszarni wiele ciekawych ptaków. Mimo upalnego dnia nie wyczuwało się wśród uczestników wycieczki zmęczenia. To pewnie częste obcowanie z przyrodą pomagało nam przezwyciężać spiekotę, a przed nami jeszcze Jędrzejów, gdzie chcemy odwiedzić kościół poświęcony Wniebowziętej Najświętszej Maryi Pannie patronce zakonu cysterskiego.

     Po dotarciu do celu miejscowy zakonnik przedstawił nam krótką historię kościoła, którego uroczystej konsekracji dokonał w 1210 r. biskup krakowski Wincenty Kadłubek, oraz krótką historię losów zakonu cysterskiego, który w 1819 r. został skasowany, a wrócili cystersi do Jędrzejowa dopiero w 1945r. Szczególnym powołaniem klasztoru jędrzejowskiego stała się sprawa kultu Błogosławionego Wincentego Kadłubka, którego kaplica znajduje się w bocznej nawie kościoła, a w niej jego relikwie. Uwagę w kościele przyciągają organy z pierwszej połowy XVIII wieku i pięknie odnowione złocone stalle.

     Nasza wyprawa dobiegała końca. Jeszcze po drodze obejrzeliśmy pałac w Książu Wielkim zwany zamkiem na Mirowie, którego wygląd i usytuowanie na wyniosłym wzgórzu sprawia, że jest często nazywany polskim "Akropolem".

     To była piękna lekcja historii, przyrody i geografii podsumowała pani Wanda Przybył, nie wiedziałam, że takie ciekawe i piękne miejsca są tak blisko nas i zakończyła pytaniem- a gdzie znowu się wybierzemy?

Dominika Resil - Molo   
Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: https://www.24ikp.pl/redakcja/archiwum/2010_2011/2011_05_06/20110523cudze/art.php