Emilia Molska nie żyje

na spotkaniu we Dworze w Odonowie, pierwsza od lewej ś.p. Emilia Molska (fot. zbiory autora)

W minionych dniach dotarła do mnie smutna wiadomość. W dniu 14 marca we wtorek w szpitalu w Pińczowie zmarła w wieku 84 lat EMILIA MOLSKA zamieszkała w Kazimierzy Wielkiej. Długoletnia nauczycielka języka polskiego w Liceum Ogólnokształcącym w Kazimierzy Wielkiej; wychowawca wielu pokoleń młodzieży była założycielką młodzieżowego Klubu Hades, instruktorką Związku Harcerstwa Polskiego. Była wyróżniona wieloma odznaczeniami państwowymi i organizacyjnymi. Znana w Kazimierzy Wielkiej jako profesor Molska.

Będąc na emeryturze zajmowała się życiem kulturalnym miasteczka organizując różne spotkania m.in. w Odonowskim Towarzystwie Kulturalnym mieszczącym się we Dworze w Odonowie gdzie i ja byłem uczestnikiem wielu spotkań poetyckich, w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Kazimierzy Wielkiej, a także w Kazimierskim Ośrodku Kultury, gdzie działaliśmy wspólnie w Klubie Seniora oraz odbywaliśmy coroczne spotkania Maryjne organizowane w budynku byłego przedszkola, a także wiele innych niecyklicznych spotkań, które traktowaliśmy jako rozrywkę, a równocześnie wynosiliśmy z nich dużo nieznanej wiedzy, a przede wszystkim uśmiech i radość.

list p. Emilii (fot. zbiory autora)

Przez te wszystkie lata wspólnych spotkań nie zauważyłem u niej zdenerwowania na kogoś lub coś. Zawsze miły uśmiech i cieple słowa często pełne humoru. Nie tak dawno, bo około pół roku temu złożyłem Pani profesor życzenia imieninowe dedykując jej jeden z moich wierszy, a było to na jednym ze spotkań we Dworze w Odonowie za co Pani profesor zaraz mi podziękowała. Pomimo, że często się spotykaliśmy, Pani profesor przysłała mi jeszcze podziękowanie listowne przez co sprawiła mi wielką radość, które załączam do niniejszego artykułu w całości. Świadczy to o bliskiej przyjaźni z Panią profesor i wspólnych spotkaniach w gronie wielu osób w celu krzewienia kultury w naszym miasteczku.

W podzięce za te radosne spotkania napisałem wiersz pt. "Pani profesor Molskiej na ostatnią drogę", który prezentuję poniżej.

Pani profesor Molskiej na ostatnią drogę

Jeszcze nie tak dawno była z nami.
Wspólnie dzieliliśmy smutki i radości.
Wspólnie dzieliliśmy się małymi sukcesami,
Które dawały nam dużo przyjemności.

Od lat pięćdziesiątych wieku ubiegłego
W Liceum jako polonistka pracowała,
Ucząc młodzież języka polskiego
Ojczystą mowę i wiedzę o niej młodzieży wpajała.

A kiedy dożyła zasłużonej emerytury
Nie straciła łączności z uczniami,
Biorąc sobie na cel rozpowszechnianie kultury
Organizowanymi w tym celu spotkaniami.

Nie zapomniała o prężnie działającym Hadesie,
Który to będąc jeszcze nauczycielką założyła,
A kazimierska kultura była w jej interesie
I pragnęła by się w naszym miasteczku krzewiła.

W ostatnich latach była współtwórcą Reyady w bibliotece
I spotkań poetyckich we Dworze w Odonowie.
Czytając wiersze polskich poetów mieliśmy ich w opiece,
Zachowując pamięć o każdej znanej osobie.

Działała w Klubie Seniora ze starszymi osobami
Wykorzystywała przy tym wiedzę i umiejętność swoją
Spotykając się w Domu Kultury wieczorami
Była naszą ostoją.

To jest tylko mała cząstka jej społecznej działalności
Bo nie sposób opisać wszystkiego co czyniła,
A robiła bardzo wiele podczas jej długiej przeszłości
Za co skromnymi odznaczeniami wyróżniona była.

Jeszcze dużo planów na najbliższą przyszłość miała,
A konkretnie na rok bieżący.
Ale nagła choroba jej plany pokrzyżowała
I odeszła od nas, tak po prostu, jak kwiat więdniejący.

Już nigdy nie zasiądziemy przy wspólnym stole.
Już nigdy nie będziemy czytać "Dziadów" Mickiewicza,
Już nigdy nie będziemy puszczać wianków uwitych przez nią w mozole
Na wodę kazimierskiego zalewu, który pięknością zachwyca.

Już nigdy nie zasmakujemy jej ciasteczek, które wypiekała
I przetworów przynoszonych w słoikach na spotkanie.
Już nigdy nie posłuchamy piosenek, które nam śpiewała
I nigdy nie posłuchamy jej głosu ciepłego jak Harfy granie.

Niestety, nagle się skończyło, to co było onegdaj
I nadeszła chwila naszego tymczasowego rozłączenia.
Jednakże rozchodząc się nie mówimy żegnaj,
Tylko wołamy: Emilio! Do zobaczenia!

Zdzisław Kuliś; Donosy, 15 marzec 2017 rok

Uroczystość pogrzebowa rozpoczęła się mszą świętą 18 marca o godzinie 9.00 w kościele Miłosierdzia Bożego w Kazimierzy Wielkiej, a następnie o godzinie 14.30 w kościele św. Stanisława w Ręcznie k. Piotrkowa Trybunalskiego po czym nastąpiło odprowadzenie Zmarłej na miejsce wiecznego spoczynku.

zdjęcia z pogrzebu (fot. zbiory autora)

Żyłam bo chciałeś, umarłam bo kazałeś, zbaw mnie bo możesz.

   Zdzisław Kuliś
   Kazimierza Wielka, 21-03-2017

Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: http://www.24ikp.pl/info/zaduszki/20170321molska_emilia/art.php