Starosta Zbigniew Wójcik - wspomnienie

(fot. dziennikpolski24.pl)

Dzisiaj w godzinach rannych, w szpitalu w Proszowicach w wieku 65 lat zmarł Zbigniew Wójcik, starosta powiatu proszowickiego w latach 2006-2014. Były starosta kłopoty ze zdrowiem miał już w czasie swojej drugiej kadencji. Po długiej chorobie wrócił jednak do pracy.

W wyborach samorządowych 2014 nie brał już udziału, a szkoda. Był osobą, która jak dotąd najdłużej zajmowała stanowisko starosty w Proszowicach (8 lat). Jest trzecim zmarłym starostą proszowickim po 1998 r. Wcześniej na wieczną samorządową wartę odeszli Krzysztof Wilk i Bogusław Nowak.

Zbigniewa Wójcika miałem okazje poznać bliżej kilkanaście lat temu, kiedy przyjeżdżał do nowobrzeskiego magistratu, jako kierownik Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej. Nasze rozmowy ograniczały się do omawiania wprowadzanych nowych narzędzi informatycznych w Geodezji.

Współpraca ze Zbyszkiem nabrała rozpędu, po wyborach samorządowych jesienią 2006 roku. Obaj po raz pierwszy uzyskaliśmy mandaty radnych powiatu. Jeszcze przed wyborem na starostę zapytałem Zbyszka, co sądzi o potrzebie wydawania powiatowego informatora, czyli gazety, która informowałaby mieszkańców Powiatu Proszowice o prowadzonych inwestycjach czy wykonywanych zadaniach przez Powiat. Odpowiedział Będziemy wydawać taki informator. Rozmowie przysłuchiwał się radny Edward Fryt. Wydanych zostało kilkanaście gazetek pt. Głos Ziemi Proszowickiej.

Następne osiem lat współpracy samorządowej na szczeblu powiatowym owocowało wieloma naradami, ustaleniami, zadaniami, inwestycjami, remontami. Zbyszek był starostą, ja przewodniczyłem Powiatowej Komisji Rewizyjnej. Współpraca była merytoryczna przez 8 lat. Nie było nigdy problemu z absolutorium. Zawsze kierowany przez starostę Wójcika Zarząd Powiatu otrzymywał pozytywną ocenę swojej pracy od komisji, a później Rady Powiatu.

Na pewno Zbigniew Wójcik, jako starosta poważnie i odpowiedzialnie traktował swoją pracę. Pilnował budżetu. Cierpliwie tłumaczył radnym zawiłości i meandry samorządu powiatowego, planowanych inwestycji. Odpowiadał merytorycznie na wiele pytań na Komisjach. Odnosił się do ludzi z wielką kulturą i szacunkiem. Nawet do jednego radnego powiatu, który notorycznie uprzykrzał Mu życie. Nikogo nie obrażał. Starał się pomóc. Jedno mogę powiedzieć. Nie rzucał pustych obietnic na wiatr, ale jak obiecał, że jakieś zadanie będzie wykonane, to zawsze dotrzymywał słowa.

Zbigniew Wójcik, jako starosta często odwiedzał Gminy, w tym Gminę i Miasto Nowe Brzesko. Brał udział w sesjach Rady Gminy i Miejskiej, gdzie tłumaczył działania Powiatu Proszowice radnym i sołtysom. W czasie Jego ośmioletniej kadencji co roku były prowadzone remonty odcinków dróg powiatowych i remonty rowów przy drogach powiatowych we wszystkich Gminach Powiatu. Za Jego kadencji m.in. wyremontowano drogę powiatową do Koszyc, wybudowany nowoczesny blok operacyjny w Szpitalu Powiatowym w Proszowicach, wyremontowano drogę wojewódzką do Nowego Brzeska, wybudowano obwodnicę Proszowic, podjęto decyzję o budowie Powiatowej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Trzeba też uczciwie powiedzieć, że łatwego życia, jako starosta z ówczesnym burmistrzem Proszowic nie miał.

W Nowym Brzesku starostę Zbigniewa Wójcika darzyliśmy wielkim szacunkiem. Nie tylko radni, sołtysi, ale również emeryci, strażacy z OSP, Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Nowobrzeskiej, działacze LOK-u. Jako Członek Honorowy LOK corocznie brał udział w styczniowych zebraniach sprawozdawczych naszej organizacji. Dołożył cegiełkę do sztandaru LOK. Pomagał w uroczystościach rocznicowych "1944", fundował i wręczał puchary "1944". Uczestniczył w zebraniach Koła Emerytów i Rencistów Nowe Brzesko, Dniach Pielgrzyma w Hebdowie, w uroczystościach OSP. Bawił się doskonale z żoną Jasią na "Dniu Pączka" w Gruszowie.

W uznaniu dobrej współpracy z Gminą Nowe Brzesko władze samorządowe Gminy Nowe Brzesko wręczyły w 2008 roku staroście Wójcikowi medal św. Norberta "Przyjaciel Ziemi Nowobrzeskiej". - Był stanowczy i mądry - napisała w Internecie Wiesława Jeż, radna powiatowa 2006-2010 z Gminy Koszyce.

Jego pasją było wędkarstwo. Jak opowiadał lubił też jeździć na kładach. Szkoda tylko, że zamiast łowić leszcze i okonie, palił od lat dziesiątki papierosów dziennie. Rzadko kiedy w gabinecie starosty nie było ciemno od dymu papierosowego. Tego nałogu pozbył się dopiero po dłuższej chorobie. Wydaje się jednak, że o wiele za późno...

Starostę Zbigniewa Wójcika zapamiętamy, jako spokojnego i otwartego na kompromisy, pełnego kultury i ciepła dobrego Człowieka. Wśród wielu, którzy Go pożegnają, nie zabraknie działaczy Proszowickiego Ruchu Ludowego, który godnie i z honorem przez wiele lat reprezentował.

Żegnaj Zbyszku, Panie Starosto. Dziękujemy za Twoją pracę, serce i dobroć.

Żyłem bo chciałeś, umarłem bo kazałeś, zbaw mnie bo możesz.

   Arkadiusz Fularski
   Proszowice, 16-12-2015

Artykuł pochodzi ze strony: Internetowego Kuriera Proszowskiego
Zapraszamy: http://www.24ikp.pl/info/zaduszki/20151216wojcik_zbigniew/art.php