facebook
Zapiski myśliwego - sierpniowe polowanie na kaczki cz.I

    Dzisiaj jest poniedziałek, 13 lipca 2020 r.   (195 dzień roku) ; imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 M.Fatyga   |   p.zrzęda   |   A.Powidzki   |   H.Pomykalski   |   Z.Grzyb   |   Z.Kuliś - Franek II...   |   W.Nowiński - wrześniowe...  |   M.Prüffer - paragrafy...   |  -->

serwis IKP / działy autorskie / zapiski myśliwego / Zapiski myśliwego - sierpniowe polowanie na kaczki cz.I
O G Ł O S Z E N I A


Zapiski myśliwego - sierpniowe polowanie na kaczki cz.I

w tym roku w obwodzie Bobin wyjątkowo dobrze obrodziły niektóre odmiany grusz (fot. Jan Gorczyca)

Proszowice, 25-08-2011

     W sierpniu dzień skraca się bez mała o dwie godziny. Dni są nadal ciepłe, lecz od połowy miesiąca temperatura szczególnie nocą wyraźnie obniża się. Wokół domów na nielicznych już drzewach owocowych dojrzewają jabłka i gruszki, a pod koniec miesiąca również śliwki. Na polach kończy się zbiór zbóż, wysiewane są poplony jako zielony nawóz.

     Wieczorami na ścierniskach pojawiają się stada gołębi grzywaczy, uwijają się tam również gryzonie, na które w nocy polują sowy, tchórze, łasice i gronostaje. Niestety dziś na opryskanych roundapem ścierniskach nie rozwija się już tak bujnie życie dzikich roślin czyli chwastów. Nie kwitnie tam już ostróżka, rumian polny, rdest plamisty, czy wiele innych drobnych roślin. Całe połacie pól pozostają ekologiczną pustynią do późnej jesieni . Tylko w ziemniakach rozwijają się wielkie rdesty plamisty i ptasi, komosa biała i inne. Kwitnie powój polny i tasznik pospolity.

     W sierpniu na nielicznych łąkach na nowo zakwitają białe i różowe kwiatki koniczyn, na żółto komonicy i groszku łąkowego. Miejscami łąka jest niebieska od bodziszka. Nadal widać rozłożyste wiechy różnych szczawiów - kędzierzawego i rozpierzchłego. Pod koniec sierpnia rolnicy ponownie przystępują do sianokosów.

     Wokół stawów i na brzegach rowów nie ma już żółtych kwiatów kosaćca. Kwitnie trzcina pospolita i pałka wodna. Ptactwo wodne po wyprowadzeniu lęgów i odchowaniu młodych gromadzi się teraz na stawach, a jego "gwar" jest od świtu słyszany z daleka. Towarzyszy mu jeszcze buczenie bąka i przenikliwy świergot trzciniaków i łozówek.

nowy magazyn z wentylowaną podłogą w którym myśliwi gromadzą karmę na zimowe dokarmianie zlokalizowany jest w Bobinie u kol. Kokosińskiego (fot. Jan Gorczyca)
     Gdy od połowy sierpnia zaczynają się polowania na ptactwo wodno błotne i gołębie grzywacze, w świecie zwierzęcym obserwujemy pierwsze odloty wrażliwych na zimno ptaków jak wilga, dudek, jaskółka, pokrzewka ogrodowa, słowik, kukułka. W południowe strony odlatują liczne ptaki wodne i błotne. Jaskółki zbierają się w stada i pod koniec miesiąca odlatują. Również młode bociany w pierwszych dniach miesiąca stają się samodzielne, zaczynają gromadzić się na "bocianich sejmikach", by pod koniec miesiąca odlecieć. Pod koniec miesiąca również derkacze rozpoczynają wędrówkę na południe. Z odlotem pierwszych ptaków, cichnie przyroda otaczająca nasze domostwa.

4 sierpnia. Gdy jasne płachty zbóż zostają skoszone, a na ścierniskach pojawiają się wcześniej nie widoczne w bujnym poroście roślin uprawnych zające, bażanty, kuropatwy, kaczki, gęsi i cała plejada innej zwierzyny, to znak że już nastąpił ten przełom który dzieli lato. Powiększające się przestrzenie po zebranych zbożach, po skoszonym drugim pokosie traw i szarość pól po wykonanych pierwszych podorywkach ściernisk wprawia nas w melancholijny nastrój przemijania. Sięgamy wówczas do szaf z bronią śrutową, pora przeglądnąć ją i przygotować do jesiennych polowań.

     W tym roku początek sierpnia zapowiada się nieciekawie. Od wczoraj wreszcie pierwszy dzień ładnej słonecznej pogody. Już w południe wyjechały na pola wszystkie kombajny i rozpoczęły się długo oczekiwane i mocno spóźnione żniwa! Wszyscy bardzo się spieszą, gdyż prognoza pogody przewiduje, że już od piątku będzie cieplej ale burzowo, należy spodziewać się kolejnych opadów które utrudnią lub przerwą zbiór zbóż. Tam gdzie zboża są powalone, przerosły już zielonymi chwastami i trawą, stojące mają czarno-szary nalot na kłosach. Niestety około 20% ziarna w kłosach już wypuściło kiełki, takie porośnięte ziarno nadaje się tylko na paszę dla zwierząt.
     Dojrzewają słoneczniki, opadają na ziemię dojrzałe żółte śliwki - mirabelki. W polach bez względu na pogodę, nawet w czasie deszczu trwają zbiory kukurydzy cukrowej. Kwitnie tytoń, rolnicy wykonują przy nim żmudną pracę, zrywają pędy i polewają rany środkiem chemicznym żeby pędy ponownie nie odrastały.

skarpa - miedza na polach pławowickich, tutaj w połowie sierpnia na krzewach dzikiego bzu obok czarnych owoców znów pojawiły się białe baldachy kwiatów?!  (fot. Jan Gorczyca)
     Na łąkach i przy drogach nadal kwitnie bodziszek i cykoria, nabierają właściwego koloru owoce dzikiego bzu i dzikiej róży. Żółto zakwita nawłoć, a na stawach trzcina pospolita. Kozły leniwie ukrywają się wśród łanów zbóż, na żer wychodzą już po zmroku. Wieczorem Piotrek Kotucha w Hebdowie nad Wisłą strzelił dwa dziki! Są tam co najmniej dwie watahy, spowodowały liczne szkody w zbożach, a teraz przeniosły się w kukurydze. W celu zatrzymania dzików przed dokonywaniem szkód w uprawach Jurek Nowicki przywiózł dwa samochody ciężarowe ziemniaków odpadowych i wysypał w dwóch miejscach na łąkach nad Wisłą. Niestety dzikom bardziej smakuje kukurydza i nadal żerują w okolicznych łanach.

9 sierpnia. W nocy padało, od rana dzień bez słońca, po południu znów deszcz. Kolejna przerwa z zbiorach zbóż! Żniwa chyba minęły już półmetek, jednak ze względu na częste przelotne opady znowu się przedłużą. Już znaczna część rolników nie zbiera słomy z pól, lecz rozdrabnia ja na polu i przyorywuje. Na części ściernisk wykonano już podorywki i wysiano poplony. Nie zaorane ścierniska pokrywają się młodą roślinnością, z czego skwapliwie korzystają zające, bażanty i kuropatwy. Stan drobnej zwierzyny jest niezły, chyba lepszy niż w ubiegłym roku. Na nielicznych już łąkach rozpoczęto koszenie potrawu. Bardzo uboga kolorystycznie jest już niestety szata roślinna, pola coraz bardziej przybierają barwę brudnej zieleni. Większość dzikich roślin już przekwitła. Na skarpach i wysokich miedzach złocą się teraz wiechy nawłoci- kwiatów późnego lata.

     Jeszcze tylko w nielicznych ogródkach przydomowych jest bajecznie kolorowo. Kwitną malwy, róże, aksamitki, hortensje, mięta i floksy. Lecz deszczowa pogoda i szarość zaoranych pól przypominają nam o zbliżającej się jesieni. W tym roku obficie owocują przydomowe sady, a także dzikie śródpolne drzewa owocowe i krzewy. Wyjątkowo dobrze obrodziły niektóre odmiany grusz i jabłoni. Gorzej jest ze śliwkami, ale na tradycyjne placki drożdżowe i knedle na pewno wystarczy. Dużo jest również orzechów włoskich, a te jak powiadają starzy rolnicy zwiastują również dobry plon ziemniaków.

     Rano i wieczorem na niezaoranych ścierniskach i na świeżo wykonanych podorywkach widać myszkujące lisy. Przed wieczorem widać również żerujące stada grzywaczy i dzikich kaczek. Na drogach spotykam liczne rozjechane jeże, wiewiórki, lisy i zające. Świadczy to o wzroście ich populacji jak również o bezmyślności niektórych kierowców i braku szacunku dla przyrody.

zbiór słomy w Bobinie, powiększające się przestrzenie po zebranych zbożach pozwalają dostrzec wcześniej niewidoczne w bujnym poroście wysokich roślin uprawnych zające, bażanty, kuropatwy i całą plejadę innej zwierzyny (fot. Jan Gorczyca)
     Dobiega końca ruja saren, coraz więcej widać młodych koziołków nie przeganianych już przez stare capy. Do dzisiaj plan odstrzału rogaczy wykonany został w 60%. Pozostały jeszcze do odstrzelenia cztery koziołki w I klasie wiekowej. Powoli znikają z naszego otoczenia ptaki gniazdujące w naszej okolicy. Większość ptaków śpiewających opuściła już nasze otoczenie i wędruje na południe. Dni już wyraźnie coraz krótsze.

12 sierpnia. Wczoraj odbyło się posiedzenie zarządu koła Batalion. Ustalone zostały zasady dokarmiania zimowego zwierzyny i pozyskiwania karmy. Zbyszek Kokosiński zgłosił, że kończy budowę magazynu karmy i będzie można gromadzić poślady. Trwa wyścig rolników z pogodą przy zbiorze zbóż, znów przewidywane są opady. Gromadzę wszelkie odpady i poślady z czyszczenia pszenic zbieranych ze spółdzielczych pól. Mimo trudnych warunków pogodowych z pól powoli znikają łany zbóż, lada dzień ścierniska po podorywkach zamienią się w szare połacie. Rano widziałem kurę bażancią z trójką młodych wygrzewającą się na powalonej pszenicy w Kucharach! Również rano, rolnik Gębala z Kuchar zgłosił mi o kulejącym koźlęciu w pobliżu jego zabudowań.

15 sierpnia. Nie ze wszystkich pól ze względu na zastoiska wodne udaje się rolnikom zebrać plony, część pozostanie na pniu do zimy. Wykonywane podorywki ściernisk dolewają szarości krajobrazowi, a i zieleń pozostałych upraw zmienia już swoją barwę na jesienną. Dawne łąki w dolinie Szreniawy zamienione w ostatnich suchych latach na pola uprawne stoją w wodzie od wiosny. Nie pielęgnowane uprawy wymokły i porosły dziką roślinnością zielną, a miejscami utworzyły się bajora z których chętnie korzystają kaczki i inne ptactwo wodno błotne.

panorama okolicy stawu piekarskiego (fot. Jan Gorczyca)
     Niestety są to teraz tereny nieprzyjazne dla licznie tutaj bytujących dawniej kuropatw, zajęcy i innej zwierzyny preferującej rozległe łąki koszone dwukrotnie w roku. Ruń łąkowa utrzymywana w dobrej kulturze rolnej była siedliskiem drobnych bezkręgowców stanowiących wysokobiałkowy pokarm dla młodych kuropatw. Stanowiła również bogatą spiżarnię wielu gatunków roślin dla zająca, bażanta i kuropatwy. Zmiany jakie zaszły w gospodarce rolnej w ostatnich dziesięcioleciach, wyeliminowały tradycyjną chłopską hodowlę zwierząt domowych, a to z kolei wymusiło na rolnikach inne wykorzystanie posiadanych łąk. Obniżanie poziomu wód gruntowych trwające przez trzydzieści lat tj. od początku lat osiemdziesiątych sprzyjało podejmowaniu decyzji przez rolników o zaorywaniu łąk w celu wykorzystywania ich do uprawy roślin, które można bezpośrednio sprzedać np. zboża, warzywa, tytoń.

     Niestety wystarczyło kilkadziesiąt dni ubiegłorocznych intensywnych opadów poprzedzonych wchłonięciem roztopów z grubej warstwy śniegu, by woda upomniała się o swoje tereny zajmowane od wieków. Odżyły liczne źródliska i cieki wodne, podtopione zostały tereny, które od wieków rolnicy wykorzystywali jako pastwiska lub łąki kośne. Po burzach lub intensywniejszych opadach zalewane są siedziby i domostwa powstałe w ostatnich czasach na gruntach gorszej jakości, osuszonych sztucznie lub wskutek obniżenia się wód gruntowych. Psychoza w mediach o ocieplaniu się klimatu, postępującej suszy i stepowieniu kraju została w ubiegłym roku zachwiana przez nieprzewidywalną przyrodę. Interesujące jest czy zmiany te będą krótkotrwałe, czy też potrwają wiele lat. Jedno jest pewne, zmiany w rolnictwie są trwałe a więc na powrót łąk w dolinie nie tylko Szreniawy nie mamy co liczyć.

cdn.

Jan Gorczyca   



idź do góry powrót


 POMOC! - GiM Proszowice  
pomoc w zakupach
OSP p. Wojciech Dzikowski
tel. 515 423 607

drobna pomoc finansowa
GOPS Proszowice
tel. 537-507-659

koordynacja, informacja
UGiM Proszowice
tel. 12 386 41 30 do 13.00

posiłki z dowozem
kliknij TUTAJ
 warto pomyśleć?  
Od każdego z nas zależy, czy uczyni z siebie dar dla pokoju.
(R. Baden-Powell)
lipiec  13  poniedziałek
lipiec  14  wtorek
lipiec  15  środa
lipiec  16  czwartek
DŁUGOTERMINOWE:
PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ