facebook
Wyjazd emerytów po zdrowie do Truskawca

    Dzisiaj jest piątek, 27 listopada 2020 r.   (332 dzień roku) ; imieniny: Franciszka, Kseni, Maksymiliana    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   |   praca   | 
 |   M.Fatyga   |   p.zrzęda   |   A.Powidzki   |   H.Pomykalski   |   Z.Grzyb   |   Z.Kuliś - Franek II...   |   W.Nowiński - wrześniowe...  |   M.Prüffer - paragrafy...   | 

serwis IKP / działy autorskie / zachwyćmy się... (A.Powidzki) / Wyjazd emerytów po zdrowie do Truskawca
O G Ł O S Z E N I A


Wyjazd emerytów po zdrowie do Truskawca

(fot. Andrzej Powidzki)
zdjęcie wycieczkowiczów (fot. Andrzej Powidzki)

Proszowice, 23-04-2019

     W dniach od 7 do 14 kwietnia 2019 roku grupa licząca 51. osób z proszowickiego związku emerytów przebywała na odnowie biologicznej w kresowym kurorcie Truskawiec, który już od osiemdziesięciu lat nie jest polskim kurortem, ale ukraińskim. W czasach przedwojennych kurort ten obrósł wieloma legendami. Przede wszystkim imponowała jego elegancja, bogactwo i walory lecznicze, ze słynną wodą mineralną "Naftusią". Nazywano go "Perłą Karpat", a wyjazd do niego był marzeniem - stać na to było tylko bogatych. Przenieśmy się na chwilę w czasie, aby poznać przepiękny kurort położony u podnóża Karpat.

TRUSKAWIEC

     Miejscowość położona na zachodzie Ukrainy w odległości 100 km od Lwowa i 90 km od ukraińsko-polskiej granicy, niespełna 10 km na południe od Drohobycza. Położony jest na terenie przedgórza Karpat Wschodnich, u stóp pasma Beskidów Skolskich oraz niedalekich Gorganów - uważanych za jedne z najdzikszych gór Europy ze względu na swoją niedostępność i małe zaludnienie. Uzdrowisko Truskawiec jest najbardziej znanym kurortem balneologicznym na Ukrainie, odwiedzanym również przez licznych kuracjuszy z Polski. Truskawiec posiada pełną infrastrukturę uzdrowiskową, a w tym nowoczesną bazę leczniczą, pijalnie wód mineralnych, parki zdrojowe, czyste powietrze i wspaniałą przyrodę.

Willa Goplana, obecnie Muzeum Michaiła Biłasa, ukraińskiego artysty pochodzącego z Truskawca
(fot. Andrzej Powidzki)

     Unikalne w skali światowej pokłady wód mineralnych, złoża wosku górskiego (ozokerytu), bardzo dobry klimat oraz zabiegi lecznicze przyczyniają się do znacznej poprawy zdrowia chorych. Natomiast przyjemne spędzenie czasu umożliwiają liczne kawiarnie, restauracje, sale koncertowe i muzea. Jest to urokliwe miejsce o współczesnym charakterze z nutką przeszłości.

TROCHĘ Z HISTORII UZDROWISKA

     Historia Truskawca jako uzdrowiska datuje się od czasu odkrycia walorów leczniczych źródła wody, której używali miejscowi mieszkańcy, do skutecznego leczenia różnych dolegliwości. Wiadomość ta rozniosła się po całym kraju. Do Truskawca zaczęli zjeżdżać różni chorzy z bliższych i dalszych miejsc, a miejscowi wieśniacy wykonywali wanny i za skromną opłatą przygotowywali kąpiele. Nie odstraszał chorych brak kwater, wygód, komunikacji, ani urządzeń kąpielowych, bo cudowna woda, czyste powietrze i wspaniała przyroda zapewniała pewne i korzystne dla poprawy zdrowia warunki. Uwzględniając coraz większe zapotrzebowanie kuracjuszy, w 1827 roku zarząd dóbr państwowych zezwolił na dobudowanie do istniejącej karczmy czterech, a w rok później ośmiu izb, które służyły jako kabiny kąpielowe, w ten sposób powstały pierwsze łazienki w Truskawcu.

źródło Ferdynand, woda używana do kąpieli z wysoka mineralizacją i siarkowodorem
(fot. Andrzej Powidzki)
źródło Edward
(fot. Andrzej Powidzki)

     Jednak dopiero w latach 1835 - 1849 wszystkie źródła truskawskiej wody zostały dokładnie zbadane i opisane przez lwowskiego chemika i właściciela znanej lwowskiej apteki "Pod Cesarzem Tytusem" farmaceutę Teodora Torosiewicza. Dowiódł on też, że "Naftusia" - woda ze źródła mineralnego o lekkim posmaku naftowym, która w Truskawcu występuje obficie, korzystnie wpływa na leczenie wiele schorzeń, do których zalicza się: bóle wątroby, kamica nerkowa, nieżyt dróg oddechowych, skleroza i cukrzyca. Natomiast miejscowi lekarze Marschek, Koch i Unger opisali swoje pierwsze spostrzeżenia z praktyki lekarskiej, określając bliżej znaczenie dla lecznictwa wody z pozostałych tryskających źródeł.

     Już w 1836 roku Józef Micewski zarządca miejscowych dóbr państwowych, przy wsparciu finansowym znanego polityka galicyjskiego hrabiego Agenora Romualda Gołuchowskiego ze Skały Podolskiej rozpoczął budowę pierwszego zakładu zdrojowego z łazienkami, który stanowił własność państwową. Do dobrze już prosperującego zakładu leczniczego, przybył celem lustracji w 1853 roku austriacki arcyksiążę Karol Ludwik, z tej okazji odkryte już źródła nazwano imieniem pary arcyksiążęcej Marji i Ferdynanda.

     Pomyślny rozwój zakładu leczniczego trwał do 1859 roku, kiedy kupiła go spółka żydowskich przedsiębiorców Gartenberg-Schreir, zainteresowanych głównie eksploatacją okolicznych lasów. Nieumiejętne zarządzanie doprowadziło niemal do upadku uzdrowiska.

     Nowa era dla uzdrowiska zaczyna się w 1880 roku, kiedy zakład leczniczy wykupiła spółka, na której czele stali: książe Adam Sapieha, hrabia Franciszek Ksawery Zamoyski i hrabia Stanisław Żółtowski. Wówczas rozebrano część starych budynków niespełniających wymagań sanitarnych i estetycznych, wybudowano obszerne nowoczesne łazienki o 50. kabinach na parterze i 25. pokojach na piętrze, obok wybudowano budynek dla kąpieli borowinowych. Kilka lat później powstaje inhalatorium solankowe o charakterze rozpylającym typu "Wassmutha", czym Truskawiec przewyższył wszystkie krajowe uzdrowiska. W 1895 roku wydzierżawia Truskawiec inż. Wyczyński, którego działania przyczyniają się do dalszego rozkwitu uzdrowiska. Usunięto łazienki o niskim standardzie z głównego deptaka, przez co powiększono park zdrojowy, w parku powstaje szeroki deptak. Powstają nowe okrężne drogi odciągające ruch kołowy przez środek uzdrowiska. W 1906 roku wybudowane zostają łazienki o wyższym standardzie z możliwością wykonania 1500. kąpieli dziennie, a w 1909 roku wprowadzono w uzdrowisku oświetlenie lampami naftowymi. Okres ten stanowi chlubną kartę Truskawca.

źródło Józia, stanowiska do obmywania się wodą z glicerolem, który pielęgnuje skórę
(fot. Andrzej Powidzki)
Park Zdrojowy, pomnik Adama Mickiewicza
(fot. Andrzej Powidzki)

     Po śmierci ówczesnego dzierżawcy inż. Wyczyńskiego, w 1911 roku przechodzi Truskawiec w ręce innej spółki, na czele której stanął Rajmund Jarosz - prawnik, który miał największą część udziałów w spółce. Od 11 lipca 1925 roku jest on już jedynym właścicielem Truskawca, po odkupieniu udziałów które należały do wspólników, ponieważ nie chcieli oni inwestować w uzdrowisko, uważając to za stratę czasu i pieniędzy.

     Nowy zarząd pod kierownictwem Rajmunda Jarosza przyczynia się do dalszego rozwoju uzdrowiska. Buduje przede wszystkim elektrownię i w 1911 roku wprowadza w uzdrowisku Truskawiec unikalne na owe czasy oświetlenie elektryczne oraz doprowadza do powstania połączenia kolejowego łączącego Truskawiec z Drohobyczem. Podnosi Truskawiec do poziomu europejskich ośrodków uzdrowiskowych. W 1913 roku podczas wystawy przyrodniczo-lekarskiej we Lwowie, Truskawiec zostaje nagrodzony Dużym Złotym Medalem za wielkie postępy w rozwoju kurortu i jego bazy leczniczej.

     Niestety I wojna światowa i wojny: polsko-ukraińska oraz polsko-bolszewicka, wstrzymały na jakiś czas rozwój Truskawca. Drastycznie też spadła liczba kuracjuszy, w 1915 roku odnotowano ich zaledwie stu dwudziestu, mimo to do 1918 roku uzdrowisko funkcjonowało.

     Tak o tym okresie mówi dr Roman Jarosz - syn i pełnomocnik właściciela Truskawca w wywiadzie udzielonym w maju 1928 roku dla czasopisma "Polski Przemysł Budowlany" - wywiad zamieszczony w zeszycie Nr 9 z 1928 roku: [...] ale trzeba było widzieć nasze zdrojowisko w roku 1920, po piątej inwazji, spalone i splądrowane. [...] Pierwsza była rosyjska. Kosztowała najtaniej. Zabrali 11 koców, za które przyparci do muru, zapłacili. Potem przyszli Prusacy, którzy tu założyli szkołę oficerską. Ta wizyta była już znacznie dokuczliwsza. Jeszcze więcej za skórę wleźli honwedzi madjarscy. Ale wszystkie te trzy najazdy można porównać z majówką szkolnych dzieci w zestawieniu z najściem ukraińskich mołojców. Hajdamacy wywieźli stąd 47 fur mebli i pościeli do Rumunji. O piątej "inwazji" powiem tylko, że dokończyła spustoszeń rezunów. Story brali na onucki... Bolszewicy spalili Truskawiec. Odbudowaliśmy go z trudem i z mozołem. Było wtedy kilku współwłaścicieli. Od 11 lipca 1925 r. ojciec mój jest wyłącznym i jedynym właścicielem Truskawca. - pisownia oryginalna.

bazar
(fot. Andrzej Powidzki)
Główna Pijalnia Wód Mineralnych
(fot. Andrzej Powidzki)

     Dzięki braku dewastacji sprzętu i infrastruktury, zawieszoną działalność szybko wznowiono w 1920 roku, kiedy Truskawiec ostatecznie wszedł w skład terytorium Polski. Urządzenia zdrojowe stale rozbudowywano i modernizowano.

     Dr Roman Jarosz, w powyższym wywiadzie tak mów o stanie uzdrowiska: [...] Truskawiec zasługuje na najszerszy rozgłos i zainteresowanie, ale reklamy na razie mu nie potrzeba. I tak ma więcej kuracjuszy, niż ich może pomieścić, napoić i wykąpać. Bo wód cudownych nam nie brak, ale urządzenia techniczne są jeszcze nie wystarczające. Możemy dać dziennie 2237 kąpieli, co wystarcza mniej więcej dla 13000 osób. Tymczasem bywa tu po 15000 i więcej w pełnym sezonie. Mamy 51 wanien porcelanowych, 51 żeliwnych emaliowanych, 36 drewnianych, lakierowanych specjalnym lakierem kwaso-odpornym, mamy 12 kabin dla kąpieli borowinowych pełnych i 20 dla częściowych (ręcznych, nożnych, nasiadowych) - ale tego wszystkiego jest na obecne zapotrzebowanie za mało, a wobec stałego wzrostu kontyngentu kuracjuszy - przerażająco mało. To, co mamy, urządzone jest z komfortem, bo tandety nie uznajemy. Ale solidny komfort drogo kosztuje [...]. Truskawiec ma w czasie sezonu 32 praktykujących lekarzy wszystkich specjalności. Są interniści, neurolodzy, urolodzy, chirurdzy, laryngolodzy, ginekolodzy i rentgenolodzy. Czynne są 3 aparaty Rentgena dla celów diagnostycznych i terapeutycznych. Maserów i maserek jest tyle, ile potrzeba. Kabiny I klasy ogrzewane są kaloryferami. We wszystkich kabinach oświetlenie elektryczne. Borowinę gorącą posyłamy kuracjuszom do domów w specjalnych woreczkach i skrzyneczkach. Administracja nasza działa sprawnie. Nie ma paskowania biletami na kąpiele, które rozpisuje się na tydzień na przód, z dokładnem oznaczeniem dnia i godziny. Zdrojowisko oświetlone elektrycznością [...]. - pisownia oryginalna.

     To są tylko fragmenty wypowiedzi pełnomocnika właściciela Truskawca, choć może cokolwiek chaotyczne, ale dają nam wyczerpującą informację o "perle zdrojowisk polskich" w chwili rozpoczęcia sezonu 1928 roku.

Pijalnia Główna, wnętrze
(fot. Andrzej Powidzki)
Elite Dnipro, pijalnia wód mineralnych
(fot. Andrzej Powidzki)

     W tym czasie zmieniło się oblicze Truskawca, przede wszystkim wstrzymano ruch kołowy przez centrum zakładu leczniczego, zamykając drogę ozdobnymi bramami, przebudowano i upiększono kluby, sale czytelni i gier towarzyskich wyposażając je w eleganckie meble i urządzenia, deptaki upiększono egzotycznymi palmami i kwietnikami. Truskawiec przypominał bardziej czyściutką miejscowość na Riwierze, niż polskie uzdrowisko. Efektem tych wszystkich działań było zaliczenie uzdrowiska Truskawiec do instytucji użyteczności publicznej i przyznanie w 1929 roku na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu "Dyplomu pochwały", który był równoznaczny z Dużym Złotym Medalem.

     Truskawiec był obok Krynicy najczęściej odwiedzanym i najdroższym polskim kurortem. Nowoczesne jak na owe czasy obiekty mieszkalne, wyjątkowa czystość, elektryczne oświetlenie, wielonarodowy charakter tubylców i osób przyjezdnych, bliskość Lwowa, Drohobycz i Borysławia - wszystko to dawało temu miejscu niepowtarzalny klimat. Niestety, wybuch II wojny światowej odmienił losy uzdrowiska.

sanatorium Elite Dnipro
(fot. Andrzej Powidzki)
Truskawiec, cerkiew
(fot. Andrzej Powidzki)

     Agresja Związku Radzieckiego w czasie II wojny światowej dotknęła także Truskawiec, który zajęto i okupowano do czerwca 1941 roku. Następnie przeszedł on w ręce Niemców i został zamieniony w wielki szpital, w którym leczono rannych żołnierzy niemieckich z frontu wschodniego. Od połowy 1944 do 1945 pełnił funkcję zamkniętego szpitala uzdrowiskowego, ale już dla żołnierzy radzieckich. Miejscowość została poważnie zniszczona przez działania obu wrogich państw. W wyniku powojennej zmiany granic Truskawiec wszedł w skład Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Większość polskich mieszkańców została wysiedlona i zamieszkała w Polsce.

     W czasie istnienia Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, władza Związku Radzieckiego postanowiła utworzyć w Truskawcu całoroczny kurort, bo wcześniej był tylko letnim. Czyli uczynić go takiej samej rangi jak m.in. krymska Jałta i podkaukaskie Soczi. W miejsce dotychczasowych budynków stawiano masywne, kilkupiętrowe i kilkunastopiętrowe gmachy w stylu modernistycznym, które zatarły pierwotny kameralny charakter uzdrowiska. Budownictwo zostało dostosowane do potrzeb szerszego grona odbiorców. Przy okazji doszczętnie zniszczono - wyburzono wiele domków jednorodzinnych i willi.

ul. Sawczenki
(fot. Andrzej Powidzki)
Truskawiec, kościół pw. NMP, powstał w latach 1859-60
(fot. Andrzej Powidzki)

     Truskawiec stał się uzdrowiskiem obywateli całego Związku Radzieckiego, które corocznie odwiedzały dziesiątki tysięcy ludzi pracy. W ostatnich latach istnienia Związku Radzieckiego w Truskawcu leczyło się rocznie około 400 tysięcy osób. Jednocześnie mogło tam przebywać ok. 36 tysięcy pacjentów. Po rozpadzie Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) Truskawiec wszedł w skład Ukraińskiej Republiki Ludowej.

DAWNY CZAR TRUSKAWCA - LEDWO WIDOCZNY

     Wśród nowej zabudowy Truskawca zachowało się centrum uzdrowiska z rozległym Parkiem Zdrojowym, przez który przebiega główny deptak - bulwar Torosiewicza. W jego pobliżu skupiają się źródła wód mineralnych oraz główne zakłady lecznicze.

Chutor Kozacki
(fot. Andrzej Powidzki)
Cmentarz Łyczakowski
(fot. Andrzej Powidzki)

     W starym centrum zachowały się budynki kilkudziesięciu willi i pensjonatów z XIX i pierwszej połowy XX wieku. Przed 1939 rokiem było ich około 300., lecz większa część uległa zniszczeniu podczas wojny lub po niej. Już w XX wieku zniszczono w Truskawcu wiele cennych starych obiektów, zaś kilka innych gruntownie przebudowano. Kilkanaście spośród nich jest jednak w stanie ruiny. Warto je jednak obejrzeć, nie jest to trudne, bowiem większość grupuje się przy głównych ulicach: Bandery, Szewczenko i Suchowola oraz przy ulicach: Biłasa, Iwana Franka i Kruszelnyćkoji.

     Najpiękniejszą w Truskawcu jest drewniana willa "Goplana" zbudowana w 1928 roku w stylu zakopiańskim, w której siedzibę swą miał Rajmund Jarosz - człowiek najbardziej zasłużony dla Truskawca. Obecnie mieści się tu Muzeum im. Michajla Bilasa, ukraińskiego wszechstronnego artysty z Truskawca. Bardzo ładna jest także willa "Saryusz" zbudowana w 1901 roku, budynek łączy w sobie elementy stylu szwajcarskiego i mauretańskiego. Obecnie w willi mieści "Muzeum Historii Truskawca".

     W Truskawcu zachowało się także kilka interesujących budowli modernistycznych i funkcjonalistycznych. Najokazalszą z nich jest stojące w obrębie Parku Zdrojowego sanatorium "Kryształowy Pałac" wzniesione w 1939 r. dla bogatego przemysłowca z Wygody - Stanisława Grzegorzewskiego. Dziś na terenie sanatorium znajduje się willa prezydencka, w której zatrzymują się przedstawiciele najwyższych władz Ukrainy.

Lwów, Rynek
(fot. Andrzej Powidzki)
Drohobycz, synagoga
(fot. Andrzej Powidzki)

     W Parku Zdrojowym zachowały się wzniesione w końcu XIX w. drewniane pawilony nad źródłami "Ferdynand", "Józia", "Bronisława" i "Edward". W parku jest także pomnik Adama Mickiewicza z marmurowym popiersiem ustawiony w 1900 r. i odrestaurowany w 2018 r.

WYPOCZYNEK I ZDROWIE

Kto pragnie mieć zdrowie i siły, ten musi w Truskawcu być.
Kto chce być piękny i miły, ten musi "Naftusię" pić.[...]

Refren:
Pij, pij, "Naftusię" pij, na starość odrzucisz kij.
Pij, pij, z choroby drwij, w Truskawcu wesoło żyj [...].

     Powyższa piosenka o "Naftusi", śpiewana na nutę: "Pij, pij, pij bracie mój [...]" świadczy o tym, że w Truskawcu w dwudziestoleciu międzywojennym panowała atmosfera powszechnej wesołości.

     Truskawiec rozporządzał wieloma kąpielami i środkami uzdrawiającymi, jak mało które uzdrowisko w Polsce, przez co można tam było leczyć wiele schorzeń i dolegliwości organizmu. Oprócz przepisanych zabiegów, kuracjusz był zobowiązany brać udział w rozrywkach, o które zarząd uzdrowiska zawsze zabiegał i organizował bo uważał, że rozrywki działają skutecznie na przebieg leczenia i jego uprzyjemnienie. Niemal codziennie odbywały się w teatralnej sali zakładu leczniczego przedstawienia z udziałem najwybitniejszych artystów scen polskich. Od 1 maja do końca września koncertowała w parku dwa razy dziennie znakomita orkiestra wojskowa z Jarosławia, zaś liczne zabawy towarzyskie i dancingi odbywały się prawie każdego wieczora w sali kawiarni pod "Naftusią".

Drohobycz, willa Rajmunda Jarosza właściciela Truskawca
(fot. Andrzej Powidzki)
Truskawiec
(fot. Andrzej Powidzki)

     Andrzej Chciuk, prozaik, poeta, pisarz, dziennikarz i felietonista pochodzący z Drohobycza i redaktor pisma "Zdroje Truskawieckie" tak pisał w 1939 roku o Truskawcu: Kwiaty, klomby, wilgotne wyżwirowane alejki parku i deptaku, gdzie spotykali się wszyscy; panowie w lnianych ubraniach i panie w kolorowych sukienkach, z opalonymi ramionami, w kapeluszach lub bez, studenci - podrywacze polujący na samotne kuracjuszki i turystki [...] gdzie ze szklankami po mokrym od rosy piasku szli wolno rabini i księża do źródeł "Naftusi", "Broni", "Józi" i "Marysi", a za nimi w czarnych mantylach szły żony rabinów. [...] A oto z kasyna wychodzą pokerzyści i brydżyści, a oto z willi wymykają się młode panie [...] kotłowało się tu cały dzień, śmiano się i rozmawiano, flirtowano i pogwizdywano, nastrój był beztroski...

     Przedwojenna reklama kurortu głosiła: Dwa tygodnie w Truskawcu i pozbędziesz się każdej, nawet najbardziej upartej przypadłości.

DZISIAJ

     Obecny Truskawiec powoli odzyskuje swój dawny charakter, stare budynki są odnawiane, betonowe sanatoria modernizowane i powoli powraca tutaj atmosfera przedwojennego kurortu.

     Truskawiec ze swoimi walorami leczniczymi, staje się coraz bardzie popularny nie tylko wśród mieszkańców Ukrainy, ale też zyskuje uznanie gości zagranicznych, a w szczególności Polaków. Z leczenia uzdrowiskowego można skorzystać w jednym z licznych sanatoriów, takich jak: "Wijskowyj", "Wiktor", Szahtar", "Rubin", "Piwdennyj", "Moldova", "Krystall", "Krysztalewyj Palac", "Karpaty", "Jantar", "Arkada", "Almaz" i "Elite Dnipro". Z tego ostatniego korzystała grupa emerytów z Proszowic.

     Sanatorium Elite Dnipro znajduje się przy wjeździe do uzdrowiska Truskawiec - jadąc od strony Drohobycza. Sanatorium jest położone ok. 500 m. od centrum Truskawca. Ośrodek został założony w 2014 roku i działa na bazie kompleksu sanatoryjno-hotelowego "Dnipro-Beskyd". W sanatorium "Elite-Dnipro" funkcjonuje baza medyczno - zabiegowa z najnowocześniejszym sprzętem diagnostyczno - leczniczym.

     Tutaj skutecznie leczone są choroby przewodu pokarmowego, choroby układu moczowego, choroby endokrynologiczne i choroby metaboliczne. Na miejscu jest: pijalnia wód mineralnych, jadalnia, restauracja, bar, sala koncertowa, apteka, biblioteka, siłownia, basen i sauna. Wszystkie pokoje są wyposażone w łazienki z prysznicem, nowoczesne meble, telewizory oraz posiadają balkony z widokiem na miasto bądź góry. Dostęp do Internetu jest bezpłatny.

     W sanatorium otoczono nas fachową opieką medyczną. Po konsultacji lekarskiej i przejściu cyklu procedur niezbędnych w leczeniu sanatoryjnym, rozpoczęliśmy kurację, korzystając z bogatej bazy zabiegowej.

     Uczestniczyliśmy również w wielu atrakcjach kulturalnych, odbywających się na terenie sanatorium - koncertów i występów zespołów artystycznych, a integrowaliśmy się w Chutorze Kozackim znajdującym się na przedmieściu Truskawca. Uczestniczyliśmy w wycieczkach do Lwowa i Drohobycza. Przemieszczając się mogliśmy obserwować pobliskie miejscowości i wioski oraz malowniczy ukraiński krajobraz.

     We Lwowie zapoznaliśmy się z architekturą i zabytkami tego starego i zarazem pięknego miasta. Nie mogło nas zabraknąć w miejscu tak ważnym dla naszej historii jak Cmentarz Łyczakowski. Przewodnik bardzo interesująco opowiadał o Polakach spoczywających na tym cmentarzu, których niekiedy los przypadkowo skierował na tą ziemię lwowską. Udaliśmy się także na kwatery poległych żołnierzy - Orląt Lwowskich młodych obrońców polskiego Lwowa z lat 1918 -1920 z czasów wojny polsko-ukraińskiej, a także polsko-bolszewickiej, oddając hołd ich pamięci.

     Natomiast w Drohobyczu odwiedziliśmy między innymi Wielką Synagogę, zobaczyliśmy dom w którym mieszkał malarz i pisarz słowa polskiego Bruno Schulz i zapoznaliśmy się z jego historią życia i twórczości. Byliśmy w drewnianej zabytkowej cerkwi. pw. św. Jerzego, widzieliśmy przedwojenny dom emerytów żydowskich i willę murowaną w której mieszkał Rajmund Jarosz właściciel Truskawca i wiele innych zabytków.

     Byliśmy także w delfinarium truskawieckim, gdzie podziwialiśmy wspaniały program "artystyczny" w wykonaniu delfinów i fok z udziałem ich opiekunów.

(fot. Andrzej Powidzki)
(fot. Andrzej Powidzki)

     Zachwyceni okolicą Truskawca i wspaniałymi zabiegami odnowy biologicznej w dniu 14 kwietnia 2019 roku wyjechaliśmy w drogę powrotną mając nadzieję, że za rok w to miejsce powrócimy.

     Czy było warto odwiedzić uzdrowisko Truskawiec w którym oprócz zabiegów leczniczych, zwiedzania uzdrowiska i zachwycania się tym co pozostało po jego dawnej świetności, piliśmy wyjątkową wodę mineralną - Naftusię?

     Oczywiście, że warto, choć nie wszystko jest tu idealne. Są miejsca zaniedbane, a socrealistyczna zabudowa na pięknym przedwojennym Truskawcu odcisnęła swoje piętno. Do zwiedzania jest niewiele rzeczy, a całe bogactwo uzdrowiska to jego wody mineralne i czyste zdrowe powietrze, którego nam brakuje w Proszowicach.

     Wyjazd zorganizował Zarząd Oddziału Rejonowego Polskiego Związku Emerytów i Rencistów z siedzibą w Proszowicach pod kierownictwem przewodniczącego pana Wiesława Palucha wraz z panem Jackiem Fortuną dyrektorem Biura Podróży "Fortuna Travel", którzy już teraz zapraszają emerytów na podobne przyszłoroczne wyjazdy do kurortów w kraju i zagranicą.

opracowanie: Andrzej Powidzki   


fot. Andrzej Powidzki
zdjęcia 7-14.04.2019   publikacja: 23-04-2019


ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
  1. Grzegorz Rąkowski; Ukraińskie Karpaty i Podkarpackie: Część zachodnia Tom 1; Oficyna Wydawnicza "Rewasz" 2013
  2. Łozińscy Maja i Jan; W kurortach przedwojennej Polski; Warszawa 2012
  3. Czasopismo "Polski Przemysł Budowlany" nr 9 z 1928 roku

  4. historykon.pl
  5. kresy24.pl



idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Warto dziękować nawet za najbardziej oczywiste rzeczy.
(Mirka Juchnik)
listopad  27  piątek
listopad  28  sobota
listopad  29  niedziela
listopad  30  poniedziałek
DŁUGOTERMINOWE:
PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ