facebook
Ciche wsparcie komunistycznej Korei. To dobry straszak na Stany Zjednoczone
Loading

    Dzisiaj jest środa, 17 stycznia 2018 r.   (17 dzień roku) ; imieniny: Antoniego, Henryki, Mariana    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   M.Fatyga   |   Wł.Kowalski   |   p.zrzęda   |   P.Staniszewski   |   H.Pomykalski   |   J.Bereza   |   Z.Grzyb   |   Z.Kuliś - Franek...   | 

serwis IKP / działy autorskie / tak to widzę (J.Bereza) / Ciche wsparcie komunistycznej Korei. To dobry straszak na Stany Zjednoczone
O G Ł O S Z E N I A
patronaty IKP



Ciche wsparcie komunistycznej Korei. To dobry straszak na Stany Zjednoczone

Kim Dzong Una na wykopkach (fot. vignette.wikia.nocookie.net)

3-01-2018

     Nakładanie kolejnych sankcji na Koreę Północną za realizację przez nią programu zbrojeniowego nie skłania reżimu w Pjongjangu do ustępstw. Ciche dostawy towarów niezbędnych do funkcjonowania gospodarki nastawionej na ciągłe zbrojenia zapewniają komunistycznej Korei nieoficjalni sojusznicy. To państwa, które widzą w reżimie Kim Dzong Una wygodny straszak na Stany Zjednoczone i jej sojusznika w południowej części Półwyspu Koreańskiego. Niebezpieczne harce reżimu północnokoreańskiego są bowiem elementem rozgrywki o prymat polityczny, militarny i ekonomiczny między supermocarstwami o szerszych ambicjach niż regionalne.

     Gdy 3 września 2017 roku Korea Północna ogłosiła "całkowite powodzenie próby ładunku wodorowego przeznaczonego do montażu na międzykontynentalnych pociskach balistycznych" międzynarodowa opinia publiczna po raz kolejny potępiła agresywne zachowanie ekipy Kim Dzong Una. Kilka dni później Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję o nowych sankcjach ekonomicznych nałożonych na Pjongjang. W jej myśl limit dostaw ropy naftowej do Korei Północnej należy mocniej ograniczyć w 2018 roku. Restrykcje mają doprowadzić także do całkowitego zakazu sprzedaży gazu ziemnego do Korei Północnej oraz zakazu importu z tego kraju wyrobów tekstylnych.

     Trudno zrozumieć, dlaczego w przyjętej wersji rezolucji wykreślono pierwotnie planowany zapis o zamrożeniu aktywów Kim Dzong Una, odpowiedzialnego osobiście za zbrojenia Korei Północnej. Tym bardziej, że wrześniowa rezolucja RB ONZ była już dziewiątą, podejmowaną w związku z programem rakietowym i nuklearnym Koreańskiej Republiki Ludowo - Demokratycznej.

     Na tym jednak napięcie między Koreą Północną a światem nie zakończyło się ponieważ 28 listopada przeprowadzona została kolejna próba z bronią rakietową a jej wynik w opinii Pentagonu stanowi zagrożenie dla świata. Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ 22 grudnia ubiegłego roku przyjęto więc kolejną rezolucję i rozszerzono sankcje o dalsze ograniczenie sprzedaży ropy naftowej do komunistycznej Korei (do poziomu 4 mln baryłek rocznie) oraz zatrudnianie pracowników z tego kraju za granicą. W ich wyniku pracownicy z KRL-D mają w ciągu 12 miesięcy wrócić do kraju. Dla reżimu w Pjongjangu to będzie dotkliwy cios gdyż wpływy za pracę obywateli Koreańskiej Republiki Ludowo - Demokratycznej za granicą są ważnym źródłem walut wymienialnych na świecie na potrzebne KRL-D towary.

Podział winy?

     Wydaje się, że istota sporu wokół Koreańskiej Republiki Ludowo - Demokratycznej ma drugie dno w obecności wojsk amerykańskich na Dalekim Wschodzie. Chiny i Rosja wskazują Stany Zjednoczone jako współwinne wzrostowi napięcia w Półwyspie Koreańskim. które nie tylko są stale obecne w Korei Południowej i Japonii ale rozmieszczają tam systemy obrony przeciwrakietowej THAAD. Według Moskwy i Pekinu takie zachowanie Amerykanów tłumaczy postępowanie reżimu w Pjongjangu. Jak podał portal "RBK.ru", warunkiem podjęcia rozmów z KRL-D jest według Stanów Zjednoczonych denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego, podzielonego między komunistyczną Koreańską Republikę Ludowo - Demokratyczną a Koreę Południową. Na taki warunek reżim w Pjongjangu nie chce się zgodzić, tłumacząc to obawą przed atakiem wojsk amerykańskich.

Nieszczelne bariery sankcji

     Same sankcje wobec komunistycznej Korei są jak dotąd nieskuteczne. Już po rozszerzeniu embarga 22 grudnia ubiegłego roku władze w Seulu poinformowały o zatrzymaniu dwóch statków, przewożących do KRL-D ropę naftową. Na statku płynącym pod flagą Panamy załogę stanowili Chińczycy i obywatele Mjanmy (Birmy). Drugi statek, który zatrzymali funkcjonariusze Korei Południowej, płynął pod flagą Tajwanu.

     Sposobów na łamanie embarga jest jednak więcej. Ukraińska agencja "Unian", powołując się na "Reutersa", podała, że do portów północnokoreańskich w październiku i listopadzie pływały tankowce rosyjskie z ropą naftową. Informacja ta miała pochodzić z dwóch źródeł zachodnioeuropejskich ale nie zrzucała odpowiedzialności za łamanie embarga bezpośrednio na władze Rosji.

     Przy omijaniu sankcji wobec KRL-D podano jeszcze jeden sposób zaopatrywania jej w rosyjską ropę - przetaczanie surowca wprost z statków rosyjskich na koreańskie na otwartym morzu. Paliwa i potrzebny Pjongjangowi towar zabierają Rosjanie wpisując w swoich portach przeznaczenie dostaw do państw trzecich. Proceder ten - według wiadomości z portalu "Unian" - zaczyna się w dalekowschodnich rosyjskich portach Sławianka albo Nachodka, skąd po zatankowaniu ropy rosyjskie statki wypływają w pełne morze. W czasie rejsu wyłączane są transpondery, pozwalające kontrolować położenie statku na morzu. Podawany jest przykład okrętu "Witaź", który po wypłynięciu 15 października 2017 roku z Sławianki na kilka dni wyłączył transponder. Oficjalnie celem dostaw paliwa z tego okrętu miały być statki rybackie, łowiące ryby na Morzu Japońskim.

Krytyka Chin

     Inny ukraiński portal "24news", także z powołaniem się na "Reutersa" podał kilka dni temu, że metodę tankowania statków północnokoreańskich na otwartym morzu stosują również Chińczycy, za co zostali 28 grudnia 2017 roku skrytykowani na Twitterze przez Donalda Trumpa. 30 grudnia ubiegłego roku o sprawie pisał też niemiecki portal "Augsburger Allgemeine", podkreślając wpływ Chin na sąsiednią komunistyczną Koreę i jej dalsze decyzje. W tym samym dniu inny niemiecki tytuł, "Junge Welt", nawiązał do wpisu Donalda Trumpa pisząc wprost, że "Trump atakuje Pekin". Amerykański prezydent zaapelował do Pekinu by zrobił więcej dla rozwiązania kryzysu rakietowego na Półwyspie Koreańskim i zagroził Chinom konfrontacją na polu handlowym. Od tego na ile sankcje przeciw Pjongjangowi poważnie potraktują Rosjanie i Chińczycy zależeć będzie uległość KRL-D. A na pokornym zachowaniu władz komunistycznej Korei niekoniecznie może zależeć obydwu tym krajom, których interesem jest osłabianie wpływu Stanów Zjednoczonych na Dalekim Wschodzie.

Jan Bereza   

Źródło:

https://www.pch24.pl/ciche-wsparcie-komunistycznej-korei--to-dobry-straszak-na-stany-zjednoczone,57237,i.html





idź do góry powrót


 warto pomyśleć?  
Jeżeli naprawdę kocham jakąś osobę, kocham wszystkich, kocham świat, kocham życie.
(Erich Fromm)
styczeń  17  środa
styczeń  18  czwartek
styczeń  19  piątek
styczeń  20  sobota
DŁUGOTERMINOWE:
[wystawa fotograficzna]   Czechy oczami studentów
[do 28.02.2018]    (Proszowice)
Plan kolędy 2017/2018 w parafii Proszowice
[od 27.12.2017 do 31.01.2018]
PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowickiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki; 2016 Internetowy Kurier Proszowski
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ