facebook
Konstytucja 3 go Maja 1791 - ...to jest nasz przypadek

    Dzisiaj jest poniedziałek, 13 lipca 2020 r.   (195 dzień roku) ; imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty    
 |   serwis   |   wydarzenia   |   informacje   |   skarby Ziemi Proszowskiej   |   Redakcja   |   tv.24ikp.pl   |   działy autorskie   | 
 |   M.Fatyga   |   p.zrzęda   |   A.Powidzki   |   H.Pomykalski   |   Z.Grzyb   |   Z.Kuliś - Franek II...   |   W.Nowiński - wrześniowe...  |   M.Prüffer - paragrafy...   | 

serwis IKP / działy autorskie / politologia - poglądy Piotra / Konstytucja 3 go Maja 1791 - ...to jest nasz przypadek
O G Ł O S Z E N I A


Konstytucja 3 go Maja 1791 - ...to jest nasz przypadek

...bo pięknie jest być członkiem narodu,
który potargać umiał pęta przemocy i nieładu
i stać się rządnym silnym i poważnym...

[Julian Ursyn Niemcewicz]

wojna rosyjsko-turecka (1787-1792), szturm Oczakowa (1788) (fot. pl.wikipedia.org)

2-05-2015

     Pod koniec XVIII stulecia sytuacja międzynarodowa zdawała się obracać na korzyść Rzeczypospolitej i to pomimo dokonanego pierwszego rozbioru, który zachwiał państwem ale nie uczynił go niezdolnym do funkcjonowania. Około 1780 roku Rosja i Austria umocniły stosunki dyplomatyczne i planowały kolejną wojnę przeciwko Turcji. Był to także czas gdy nie było wojsk rosyjskich w granicach Rzeczypospolitej.

     Sprawami politycznymi polsko - litewskiego kraju cesarstwo rosyjskie sterowało za pomocą systemu rządów królewsko, ambasadorskich. Jednak nad Newą w Petersburgu pamięć o Konfederacji Barskiej była żywa. Zdawano sobie zatem sprawę, że w razie wojny z Turcją trzeba będzie społeczność polską jakoś zaangażować. W obliczu mających nastąpić wydarzeń wojennych na przyszłym froncie rosyjsko - tureckim, koniunktura polityczna wydawał się sprzyjać królowi Polski. Okazją do wykorzystania dobrej koniunktury na umocnienie Rzeczypospolitej w oparciu o potęgę Rosji stawała się podróż Cesarzowej Rosji Katarzyny II na Krym w 1787 r.

     Zarówno Stanisław August jaki jego przeciwnicy polityczni zabiegali o spotkanie z cesarzową podczas jej podróży. Do spotkania cesarzowej z królewską opozycją doszło w Kijowie. Król natomiast dostąpił tego zaszczytu w Kaniowie 6 maja 1787 r. Obóz królewski jak i jego opozycja przedłożyli cesarzowej propozycje polityczne współpracy z Rosją. Stanisław August był świadomy że po traktatach I rozbioru Rzeczypospolitej z sierpnia 1772 r. wyrosło nowe pokolenie, które sprzeciwiało się zależności moskiewskiej. Nie zrezygnował z podejmowania prób naprawy Rzeczypospolitej, jednakże nie zamierzał czynić niczego wbrew Rosji. Przedstawił zatem cesarzowej plan naprawy i modernizacji państwa w sojuszu polsko - rosyjskim. Podstawą planu było zwiększenie liczebności wojska do 40 tysięcy, zaangażowanie większości nowej armii w wojnie z Turcją u boku Rosji, podział spodziewanych zdobyczy terytorialnych kosztem Turcji oraz ograniczone reformy ustrojowe, których dokonać miałby skonfederowany Sejm Rzeczypospolitej większością głosów.

     Nad Newą w Petersburgu inaczej rozumowano niż nad Wisłą w Warszawie. Nowy wybuch powstańczy był dla Katarzyny II mniej groźny niż reformy ustrojowe Rzeczypospolitej, które mogłyby naruszyć panujący dotychczas a pożądany przez Rosję bezwład w państwie polsko - litewskim. Bowiem w perspektywie czasu reformatorskie działania mogły doprowadzić do wzmocnienia Polski i uniezależnienia od Rosji.

     W późniejszych swoich wypowiedziach do Potiomkina - na wieść o nowej Konstytucji w Polsce - cesarzowa odkrywała karty, ...Przemiana rządu w Polsce jeżeli tylko nabierze stałej siły i działalności, nie może być korzystna dla jej sąsiadów; to rzecz niewątpliwa. Dlatego taka zmiana zmusza nas obmyśleć wcześnie sposoby ku odwróceniu niebezpieczeństw, któremi nam zagraża państwo to, tak bogate w środki liczne i potężne...

ziemie polskie zabrane przez 3 mocarstwa w I rozbiorze Polski 1772 (fot. pl.wikipedia.org)

     Latem 1788 roku Turcy zawiadomili dwory ościenne o wypowiedzeniu wojny Rosji. Równolegle Szwecja wypowiedziała wojnę Rosji od północy. W tym samym czasie Stanisław August ponowił swoje propozycje pod adresem Rosji. Ostateczna decyzja Katarzyny w sprawie polskich propozycji zapadła wiosną następnego roku. Z decyzji tej wynikało, że należy oddalić propozycje współdziałania wojskowego. Cesarzowa godziła się jednak na przymierze z Polską. Decyzje w tej sprawie miał podejmować Sejm Rzeczypospolitej - przypadający na rok 1788 - za jej zgodą, mający obradować pod węzłem konfederackim. Cesarzowa jednak warunkowała: Czynności sejmu skonfederowanego trzeba ograniczyć do jednego zawarcia tylko sojuszu. Trzeba odłożyć wszystkie osobiste króla i jego ministrów zamiary, zachowując konstytucyją jaka teraz jest, albowiem prawdę mówiąc nie masz dla Rossyi korzyści ani potrzeby, ażeby Polska stała się czynniejszą.

     Cesarski kontrprojekt reformatorski nie był ofertą, która otwierałaby przed polsko - litewskim społeczeństwem perspektywy na przyszłość. Wobec decyzji imperatorowej ugruntowane długoletnie antyrosyjskie opinie utrwaliły się w Rzeczypospolitej. Pomimo to jednak król Stanisław August zdecydował się przedstawić w skonfederowanym Sejmie projekt przymierza polsko - rosyjskiego, mało wartego w opinii szlacheckiej, jednak w ocenie dyplomacji pruskiej niebezpiecznego dla Prus.

     Kategoryczne weto pruskie zgłoszone w Petersburgu wobec koncepcji przymierza polsko - rosyjskiego w przededniu Sejmu polskiego w 1788 roku doprowadziło do zawieszenia rozmów w sprawie traktatu przymierza Petersburga z Warszawą.

     Mimo to jednak sytuacja Rzeczypospolitej była korzystna. Rosja i Austria ponosiły klęski w wojnie z Turcją. Prusy były pozbawione dotychczasowych sojuszników. W tle tych wydarzeń skonfederowany Sejm Rzeczypospolitej (przekształcił się z Sejmu sześciotygodniowego w czteroletni zwany Wielkim) rozpoczął obrady 6 października 1788. Wydawało się, że dla Polski nadszedł czas, kiedy można było osłabić znienawidzoną rosyjską kuratelę. Rolę Sejmu Wielkiego wzmocniła deklaracja dyplomacji Fryderyka Wilhelma - króla pruskiego, w imieniu którego poseł pruski do Polskiego Sejmu zaprotestował w imieniu Prus wobec przymierza polsko - rosyjskiego, godzącego w Berlin. Natomiast dla obrony przed imperium rosyjskim złożył propozycję zawarcia sojuszu polsko - pruskiego.

Król Stanisław August Poniatowski, jeden z autorów tekstu Konstytucji 3 maja (fot. pl.wikipedia.org)
     Nota pruska zelektryzowała obrady. Przeciwko Rosjanom byli wszyscy. Po raz pierwszy od wielu lat potężne mocarstwo proponowało Rzeczypospolitej sojusz na równych warunkach, który przeciwważył wpływy Rosji. Po latach kiedy tylko noty rosyjskie płynęły do Warszawy, zawierające w treści rozkazy lub groźby, z radością przyjęto pruską notę, w której była niechęć ku Moskwie a przychylność ku Rzeczypospolitej.

     Projekt przymierza polsko - pruskiego szlachta poparła masowo i pomimo ostrzeżeń króla Stanisława Augusta, że w propozycji pruskiej kryje się zdrada, i że jedynie Rosja zagwarantuje całość Rzeczypospolitej, układ sojuszniczy z Prusami przegłosowano. Rzeczypospolita była wolna. Szlachta powodowana radością brała odwet za lata niewoli, za wojnę północną, za uprowadzenie posłów, za elekcję Augusta III Sasa, za Konfederację Radomską, za pierwszy rozbiór, za Radę Nieustającą i rządy ambasadorów rosyjskich, za poniżenie Polski na arenie międzynarodowej.

     Następnie Sejm dokonał zniesienia Rady Nieustającej i rozpoczęto przygotowania do powiększania armii. Posunięcia te dokonały się w ciągu kilku tygodni co zaniepokoiło wszystkie dwory ościenne. Nawet Prusacy nie przewidywali tak szybkiego biegu wypadków i zaczęli się obawiać czy z czasem ruch patriotyczny w Polsce nie obróci się przeciwko nim. Wzmocnienie Polski nie leżało w rzeczywistym interesie Berlina. Na razie jednak poseł pruski otrzymał polecenie aby skłócić patriotów z królem co powinno utrzymywać chaos i pohamowanie dalszych reform.

     Katarzyna II "wściekła się". Polacy mieli czelność zrywać układy, które stanowiły o ich losie. Nie mogąc spokojnie na to patrzeć pisała do Potiomkina: Przysięgam na Boga Wszechmogącego, iż czynię, co tylko w mojej mocy aby ścierpieć wszystko to co podejmują owe dwory (warszawski i berliński), a w szczególności wszechpotężny dwór pruski (...) Nie jestem mściwa, lecz to co godzi w honor mojego imperium i w jego istotne interesy, jest szkodliwe. (...). Nie pozwolę na dyktowanie sobie praw. Jeszcze kiedyś tego pożałują, bo nikomu nie powiodła się taka polityka. Zapomnieli (Polacy) kim są i z kim mają do czynienia i dlatego będziemy zbierać owoce nadziei tych głupców.

     Tymczasem w Warszawie pod koniec 1788 roku Ignacy Potocki i król Stanisław August rozpoczęli bliższą współpracę w Sejmie m. inn. w sprawach kadencji i wyboru posłów drugiej kadencji, następstwa tronu Rzeczypospolitej oraz współpracę pozasejmową, która dotyczyła niektórych projektów praw, strategii i taktyki sejmowej. Ale do pełnego porozumienia było daleko. Dochodziło do ciągłych utarczek. W kolejnych dyskutowanych i zmienianych projektach udział mieli m. inn. marszałek St. Małachowski, Scipione Piattoli, Hugo Kołłątaj, który pełnił funkcję pisarza projektów prawodawczych przy Stanisławie Małachowskim.

     Różne były koncepcje przyszłej Konstytucji: Dla Potockiego i Kołłątaja ważna była teoria. Naród miał być suwerenem, zgromadzona na sejmikach szlachta, działająca przez swoich reprezentantów w sejmie a dalszej perspektywie i mieszczaństwo - zgromadzone na sejmikach miejskich i inne grupy wolnych obywateli. Idea ta była rozbieżna z koncepcją Stanisława Augusta, który był przeciwnikiem szlacheckiej demokracji. W projektach Potockiego dostrzegał widmo anarchii i konserwatyzmu, bo jak twierdził ...Wieloliczność ciemnych i niewiadomych - nie znających się na sprawach państwowych, a często i pijanych Rzeczypospolitą zarządzałaby.

     Dwie różne koncepcje systemu rządów przy nieufności i uporze obu stron, niewielkiej skłonności do kompromisu prowadziły do szczegółowych dyskusji i utarczek nad planowanym prawem reform. W drugiej połowie 1790 roku odbyły się wybory (dobór) posłów na drugą kadencję Sejmu. Wciąż było jednak wiele partykularyzmów, krótkowzroczności, obaw przed zmianami, niechęci do reform, myślowego chaosu i konserwatyzmu. Ignacy Potocki ocenił taki stan jako brak zdrowego rozsądku i naturalnej sprawiedliwości, a następnie dodawał ...Sarmaci wciąż troszczą się o chwilę bieżącą.

Konstytucja 3 Maja 1791 roku (obraz Jana Matejki, 1891) (fot. pl.wikipedia.org)

     Na początku grudnia 1790 r. nastąpił przełom. Dwie trzecie posłów było przychylnych koncepcji króla. Był to jeden z paradoksów. Demokracja braci szlacheckiej podawała rękę królewskiej monarchii. Widząc ową zbieżność przedstawiciele ambasady pruskiej w Warszawie twierdzili Nic odtąd wbrew woli króla patrioci nie dokażą, kiedy przeciwnie, jeśli zwiążą się z dworem, poprowadzą rzeczy i prędzej i lepiej." W tej sytuacji Potocki uległ i poszedł na ustępstwa "w rzeczy samej" pisał "nadeszła już pora, aby sarmacki zgiełk ustąpił miejsca szczęśliwej regeneracji.

     Pora rzeczywiście była najwyższa. Zawarta bowiem w drugiej połowie 1790 roku konwencja pokojowa w Reichenbach pomiędzy Prusami i Austrią, do której w opinii polskiej dyplomacji mogła dołączyć również Rosja, groziła Rzeczypospolitej nieszczęściem i zapowiadała drugi rozbiór.

     W tym stanie rzeczy król i Ignacy Potocki odbyli dwie długie rozmowy, podczas których uzgodnili podstawy porozumienia zatytułowane "Pro Memoria". Porozumienia były swoistym paktem antykryzysowym na nowe zagrożenie zewnętrzne i stały się podstawą dalszych prac. Pozostawały jednak otwarte pytania czy anarchia w Rzeczypospolitej nie jest gorsza niż konstytucja - choćby wadliwa, oraz czy Polska w obecnym stanie nadaje się do republikańskiej konstytucji. W styczniu 1791 r. król podyktował Piattolemu projekt Konstytucji, do którego poprawki wniósł Potocki. W marcu opracowano projekt na nowo. Projekt poprawiało wiele osób: Stanisław Małachowski, Hugo Kołąttaj, Ignacy Potocki. W efekcie został tak pokreślony, że zlecono Kołattajowi napisanie nowej wersji z poprawkami. Wersję tą dyskutowano w szerszym gronie wielu osób i poprawiano. Poprawki podobno wprowadzano jeszcze 3 maja rano.

     W dziele projektów nad Konstytucją łączyli się dyskretnie po latach swarów i nienawiści dawni nieprzejednani wrogowie Czartoryscy z Poniatowskimi i Potoccy. Dokonywał się historyczny kompromis polityczny między zwalczającymi się ośrodkami, który umożliwiał osiągnięcie porozumienia miedzy republiką a monarchią, stwarzał także polityczne warunki istotnych przekształceń struktury sarmackiej Rzeczypospolitej. Jednakże Nigdy nie było takiego kryzysu politycznego, który nie niósłby ze sobą ryzyka politycznego. Trzeba umieć wybierać miedzy nadzieją na lepsze i pewnością że się zostanie w nicości - i to jest nasz przypadek.

     Prace nad projektem Konstytucji objęte były tajemnicą. Wprowadzenie go pod obrady Sejmu miało być poprzedzone poprzez zapewnienie przychylności "swoich" posłów, których wcześniej sprzysięgnięto. Posłom polecono stawić się do Warszawy na początku maja tak aby przeciwnicy polityczni nie zdążyli powrócić po świętach Wielkanocnych. Dla zapewnienia bezpieczeństwa obrad sejmowych podczas głosowania nad projektem Konstytucji przygotowano zaufane oddziały wojskowe gwardii królewskiej oraz warszawskie mieszczaństwo. Zaufanym członkom Deputacji Interesów Zagranicznych polecono przygotować informację o zagrożeniu bezpieczeństwa państwa, która miała być odczytana przed wniesieniem projektu pod obrady. Panowała atmosfera spisku. Pierwszego maja sekret przeciekł do opinii publicznej, dlatego przyspieszono wniesienie projektu Konstytucji pod obrady Sejmu, które w tym celu przeniesiono z 5 na 3 maja 1791 r.

     Poseł pruski pisał do Berlina w dniu 1 maja 1791 r., że dowiedział się o planowanym przewrocie, i że znają go także stronnicy Rosji. Powiadamiał także osoby zaangażowane w "planowany przewrót", że Prusy nie będą bronić Polski jeżeli zostaną wprowadzone zmiany w rządzie.

     Dla zachowania pozorów legalności 2 go maja po południu zarządzono publiczne czytanie projektu Konstytucji, jednocześnie w pałacu marszałka Małachowskiego i rano 3 go maja zbierano podpisy pod tak zwaną Asekuracją Konstytucji. Popisujący Asekurację posłowie zobowiązywali się poprzeć projekt w Sejmie. Zebrano 83 podpisy posłów i senatorów. 3-go maja zasiadło w Sejmie tylko 182 osoby na 513 należących do składu sejmujących. Asekurujących było jednak w tej liczbie tyko 46%.

     Dzień 3 go Maja 1791 pomimo wszystko stał się zaskoczeniem dla Kraju i całej Europy. Tak jak przewidywano - sesja nie poszła gładko. Od rana zamek był otoczony gwardią królewską. Książę Józef Poniatowski z kilkoma oficerami zajął miejsce przy królu. Podwórzec zamkowy wypełniły cechy mieszczan z chorągwiami i pospólstwo, był to rodzaj publicznego nacisku na opozycję. Było to spowodowane działaniem Kołłątaja i politycznych działaczy mieszczańskich. Pachniało zamachem stanu i przewrotem politycznym.

zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja, rysunek Jana Piotra Norblina (fot. pl.wikipedia.org)

     Sesja rozpoczynała się o 11 przed południem. Zgodnie z jej scenariuszem po otwarciu obrad przez marszałka Małachowskiego miało się zaczynać czytanie depesz zagranicznych. Nim jednak do tego doszło zerwał się poseł kaliski Jan Sucharzewski krzycząc, że zgotowano spisek na zgubę wolności ...uknuwana jest rewolucja podobna do szwedzkiej (...) oto chciano mieszczan przeciwko opierających się temu projektowi oburzyć.

     Kiedy uciszono Sucharzewskiego Tadeusz Matuszewicz odczytał alarmujące depesze zagraniczne, potem w Izbie sejmowej zaległa pełna grozy cisza, którą przerwał Ignacy Potocki wzywając na pierwszy plan króla słowami ...Twojego światła, twojej cnoty wzywam, Najjaśniejszy Panie, abyś nam odkrył (...) widoki Twoje ku ratunkowi ojczyzny. Ty do tej usługi pierwszy masz prawo, chęć i zdolność niewątpliwą. (...) Dozwól, Wielki Boże abyśmy dobro Rzeczypospolitej ustanowili, a do nieprzyjaźni osobistych nigdy nie wracali.

     W pierwszym przemówieniu król powołał się na nowy projekt Ustawy Rządowej. Po którego odczytaniu w izbie sejmowej i na galeriach zapanował rozgawor i hałas. Jedni wołali zgoda inni prosili o głos krzycząc o zgubie wolności, jeszcze inni dążyli do zwyczajowej dyskusji. Marszałek Małachowski perswadował że przedłożony projekt jest najlepszym połączeniem znanych wszystkim konstytucji angielskiej i amerykańskiej. Przy przedłużających się wymianach zdań między patriotami a opozycją król zabierał głos trzykrotnie. Za czwartym razem znudzony przebiegiem dyskusji poseł inflancki Michał Zabiełło zażądał aby król już złożył przysięgę a wszyscy za tym pójdą przykładem.

     Kiedy król podniósł rękę aby po raz kolejny zabrać głos wzięto to za znak składania przysięgi, wtedy senatorowie i posłowie z miejsc swoich ruszyli na środek Izby i prosili króla aby swą przysięgą ową Konstytucyją utwierdzić raczył. Według diariusza zgoda wtenczas już nie po trzykroć ale po tysiąckroć powtórzona była. Okrzyki wiwat król, wiwat nowa Konstytucja powtarzał tłum na dziedzińcu zamkowym. Król stanął na krześle i z ręką na Ewangelii, w tłumie otaczających go posłów i senatorów powtarzał słowa przysięgi za biskupem krakowskim Feliksem Turskim. Po czym ruszono do kościoła, gdzie opierającego się Kazimierza Nestora Sapiehę siłą zaniósł potężnie zbudowany adiutant króla. Tam złożyli przysięgę marszałkowie sejmowi, a potem wszyscy zgromadzeni. Zanim przebrzmiało Tedeum Laudamus, Konstytucja stała się narodowym sacrum.

     Narodowym sacrum dla jednych. Kajdanami niewoli nałożonymi na magnatów dla innych. Jedni widzieli w Konstytucji absolutystyczny zamach stanu podobny do zamachu króla Gustawa III w Szwecji. Inni doszukiwali się podobieństw z Rewolucją francuską. Wielu jednak było takich - także w Europie zarówno wśród przyjaciół jak i wrogów, którzy uważali że Rzeczypospolita miała Konstytucję będącą dziełem o większym międzynarodowym znaczeniu niźli Rewolucja francuska i dodawali przy tym:

Zapewne nigdy przedtem, w żadnym momencie swego istnienia, ten nieszczęsny naród nie rozwinął więcej patriotyzmu, mądrości i energii niż w momencie, który poprzedził jego upadek.

oryginalny manuskrypt Konstytucji 3 Maja (fot. pl.wikipedia.org)


Piotr Staniszewski   


ŹRÓDŁA, BIBLIOGRAFIA:
  1. Zofia Zielińska; Ostatnie lata Pierwszej Rzeczypospolitej; zeszyt historyczny
  2. Piotr Derdej; Mir, Zieleńce, Dubienka 1792; wyd. Bellona; Warszawa 2000
  3. K. Zienkowska; Stanisław August Poniatowski; wyd. Ossolineum; Wrocław 1998

  4. pl.wikipedia.org



idź do góry powrót


 POMOC! - GiM Proszowice  
pomoc w zakupach
OSP p. Wojciech Dzikowski
tel. 515 423 607

drobna pomoc finansowa
GOPS Proszowice
tel. 537-507-659

koordynacja, informacja
UGiM Proszowice
tel. 12 386 41 30 do 13.00

posiłki z dowozem
kliknij TUTAJ
 warto pomyśleć?  
Od każdego z nas zależy, czy uczyni z siebie dar dla pokoju.
(R. Baden-Powell)
lipiec  13  poniedziałek
lipiec  14  wtorek
lipiec  15  środa
lipiec  16  czwartek
DŁUGOTERMINOWE:
PRZYJACIELE  Internetowego Kuriera Proszowskiego
strona redakcyjna
regulamin serwisu
zespół IKP
dziennikarstwo obywatelskie
legitymacje prasowe
wiadomości redakcyjne
logotypy
patronat medialny
archiwum
reklama w IKP
hierarchia
parametry
miejsce prezentacji
ceny
przyjaciele
copyright © 2016-... Internetowy Kurier Proszowski; 2001-2016 Internetowy Kurier Proszowicki
Nr rejestru prasowego 47/01; Sąd Okręgowy w Krakowie 28 maja 2001
Nr rejestru prasowego 253/16; Sąd Okręgowy w Krakowie 22 listopada 2016

KONTAKT Z REDAKCJĄ
KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ         KONTAKT Z REDAKCJĄ